322. ,,A za moich czasów, to było..." wspomnienia o deskorolce| ELECTIRC SKATEBOARD

gdzie kupić fajną deskorolkę

Sama nie wiem czy to wakacje, czy starość*, ale zebrało mi się na wspomnienia. Przypominam sobie czasy mojego dzieciństwa i tego co robiliśmy ze znajomymi w czasie wolnym. Jedną z takich rzeczy były próby jazdy na deskorolkach.


* no dobra, z tą starością trochę przesadzam.

KIEDYŚ VS DZIŚ


Na pewno nieraz usłyszeliście od swoich dziadków i rodziców teksty typu ,,kiedyś to było", ,,a za moich czasów", ,,a kiedy ja byłem dzieckiem...". Może jako dziecko nie do końca rozumiałam porównywanie odległych czasów do obecnych, a teraz sama się na tym przyłapuję. Dostrzegam różnice jakie się pojawiły wraz z upływem czasu. Na pewno dużą rolę odgrywa tu rozwój technologii i zainteresowania obecnej młodzieży. Odwiedzając młodsze dzieci jestem zasypywana informacjami o grach komputerowych albo nowinkami o najpopularniejszych youtuberach... Natomiast najprostsze sprzęty, które zapewniały aktywną rozrywkę są zastępowane urozmaiconymi wersjami elektronicznymi. Kiedyś dziecko cieszyło się z roweru otrzymanego na komunię, a teraz większą atrakcję stanowi hulajnoga albo deskorolka elektryczna. 

KIEDYŚ TO BYŁO...


Gdy byłam dzieckiem najwięcej czasu wolnego spędzaliśmy ze znajomymi na zewnątrz. Głównie graliśmy w piłkę nożną, czasami w siatkówkę, w kolory, budowaliśmy bazy z drewna, jeździliśmy na rowerze albo innych sprzętach na kółkach. Mój znajomy opowiadał mi, że jeździł nawet na bębnie od pralki. Komputery stawały się coraz bardziej powszechne, a niektóre dzieci posiadały już telefony komórkowe. Oczywiście też graliśmy na komputerze i byliśmy zafascynowani światem wirtualnym, ale jednak te bardziej aktywne zajęcia niosą ze sobą najlepsze wspomnienia. 



JAZDA NA DESKOROLCE


Zazwyczaj, gdy jedno dziecko miało nową i ciekawą rzecz, to za kilka dni jego sąsiedzi też sprawiali sobie coś podobnego. Tak np. było z deskorolkami. Chyba jako pierwszy deskorolkę dostał mój sąsiad. Uczył się na niej jeździć, popisywał, a z czasem dołączyły do niego kolejne dzieciaki. Na swoją deskę też nie musiałam długo czekać. Mama kupiła mi ją na targu. Była trochę zdarta, a jej grafikę stanowił różowy potwór, ale i tak byłam bardzo szczęśliwa. Jakoś szczególnie aktywnym dzieckiem nigdy nie byłam, więc do jazdy na deskorolce podchodziłam bardzo ostrożnie i chyba mimo wszystko najlepiej wspominam jazdę z górki na siedząco.

Zdjęcie autorstwa Aleksa Bujišić z Pexels - [klik]


Bardzo lubiłam grać w Tony Hawk (szczególnie w wersje American Westeland). Była to gra zręcznościowa, w której nasza postać poruszała się na deskorolce i mogła wykonywać różne triki i akrobacje. Do dziś podziwiam ludzi, którzy potrafią takie rzeczy robić naprawdę. 

DESKOROLKI DZIŚ


Czasy się zmieniają i nawet drewniane deski na kółkach przeszły znaczną reformę. Tradycyjny sprzęt powoli zostaje zastąpiony czymś bardziej innowacyjnym, czyli elektrycznymi deskorolkami - Electric Skateboard. Ciekawi mnie jak bardzo różni się jazda na takim sprzęcie. Domyślam się, że będzie mniej męcząca i wygodniejsza.



Sklep Strailboard ma w swojej ofercie nagradzane elektryczne deskorolki. Bardzo podoba mi się ich design - prosty, a zarazem nowoczesny. Średnia prędkość do jakiej rozpędza się deskorolka wynosi około 40 km/h, a wersji dla dzieci 25 km/h. Dodatkową zaletą jest ładowanie się baterii podczas hamowania oraz wodoodporność.

Sądzę, że jazda na takiej deskorolce to świetna zabawa i szybszy sposób transportu. Człowiek zaoszczędzi sporo energii, nie tracąc jej na odpychanie się nogą od podłoża. Czasy i trendy się zmieniają, a zwykłe deskorolki zostają zastąpione wspomaganymi mechanicznie, ale uważam, że aktywność na świeżym powietrzu i tak jest lepsza, niż godziny spędzone przed monitorem komputera albo wyświetlaczem telefonu. Obecnie taki tryb życia jest nieunikniony, ale warto go sobie urozmaicić.

Źródło grafik:
[1] Zdjęcie autorstwa Sebastian Voortman z Pexels
[2] Zdjęcie autorstwa Belle Co z Pexels
[3] Zdjęcie autorstwa Aleksa Bujišić z Pexels
[4] Zdjęcie deskorolek pochodzi ze strony strailboard.com

Mój Instagram: @adazet 


Jakie były Twoje ulubione zabawy na świeżym powietrzu? :)  

7 komentarzy

  1. Czasy się zmieniają, teraz to dzieci mają laptopy i komórki, ja nawet nie wiedziałam o istnieniu takich rzeczy gdy byłam dzieckiem, w koncu to były lata 90-te :D
    Kiedys bylo fajnie ale teraz tez jest super ale po prostu inaczej :)
    Pozdrawiam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny wpis. Taki nienachalny i wspominkowy. ;) Pamiętam, że gdy byłam młodsza, to z dzieciakami z podwórka graliśmy w siatkówkę przez trzepak. :D Czasem też urządzaliśmy sobie z sąsiadami zabawy z piłką na klatce schodowej. :D Pamiętam też, że bawiłam się parę razy lalkami z moimi sąsiadkami. Jeśli chodzi o deskorolki, to, gdy byłam już starsza pojawiły się waveboard'y, czyli deskorolki na dwóch kółkach. To był wielki hit u mnie na podwórku. Nie było łatwo nauczyć się jeździć na czymś takim, ale w końcu udało mi się. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no teraz te deskorolki wyglądają trochę inaczej

    OdpowiedzUsuń
  4. Tiaa... za moich czasów to sie szło w las! Nie bylo komputerów komórek.. człowiek miał do dyspozycji wyobraźnie swoją i kumpli! Podchody na budowie? Lecimy! Wojna w lesie? Natychmiast! A dzis... cóż!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak byłam dzieckiem to również większość czasu spędzało się na świeżym powietrzu podchody, gra w gumę, jazda na hulajnodze (nie elektrycznej ofc :D), zabawy w dom czy sklep i inne to była frajda a nie jak obecnie tylko smartfony, laptopy, tablety itp. Oczywiście sama nic do tego nie mam bo korzystam z tych dobrodziejstw, ale oczywiście w granicach rozsądku :) A Ja na deskorolce ani zwykłej ani elektrycznej nigdy nie jeździłam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie jeździłam na deskorolce ;d za to miałam rolki i idealną trasę. :)

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)