314. Podsumowanie kwietnia i maja - czyli jak być wygrywem i przegrywem równocześnie


Dwa miesiące to kawał czasu. Stałam się bogatsza o nowe fotograficzne doświadczenia, moje zdjęcie trafiło na profil posiadający 1,3 miliona followersów, obejrzałam parę ciekawych seriali na Netflixie, a to wszystko w towarzystwie dobrej muzyki. Sprawdźcie koniecznie! 

Dalej do końca nie wiem jak mają wyglądać moje podsumowania, ale wciąż jestem zdania, że warto coś takiego robić. Teraz dostrzegam to co się zmieniło od marca oraz w czym mam zastój. Śledzę swoje postępy i widzę nad czym warto popracować. Ostatnio nurtuje mnie wiele życiowych spraw i myśli. Mam parę rzeczy, które chciałabym wdrożyć w swoje życie i blogową działalność, ale im dłużej się nad tym wszystkim zastanawiam, tym bardziej oddalam się od konkretnego działania. Mam nadzieję, że w kolejnym podsumowaniu takie informacje już się nie pojawią, a ja zajmę się tym czego przecież tak bardzo chcę.


KĄCIK MUZYCZNY

Może na początku podsumowania zacznę od muzyki, która towarzyszyła mi w ostatnim czasie. Dzięki temu mogę umilić Wam czytanie i oglądanie zdjęć z dalszej części wpisu.

X Ambassadors - BOOM 

Przyjemne rockowe brzmienie i ten zmysłowy głos... Rozpływam się. Boom, boom, boom...


OneRepublic - Rescue Me

Ciekawy tekst piosenki i bardzo klimatyczny teledysk, w który wkręciłam się tak mocno, że przyśnił mi się w odmienionej wersji. Pozwolę sobie przytoczyć jeden komentarz z YouTube: 
,,No nudity
No hateful speech
No dancing girls
The perfect song
 !!!!!"



Dawid Podsiadło - Troefea

Już wcześniej słyszałam tę piosenkę, ale dopiero po obejrzeniu (bardzo ciekawego i teatralnego teledysku) zaczęłam jej słuchać na okrągło. Jeśli macie 7 minut i 10 sekund czasu, to gorąco polecam obejrzeć! 



Podrzucam też wersję z samą muzyką:


Tymek - Język Ciała ft. Big Scythe (KLUBOWE) prod. C0PIK

Kolejna nuta, która może mieć działanie uzależniające. 



GÓRĄ TY - GOLEC uORKIESTRA & GROMEE feat. BEDOES

Połączenie góralskiej muzyki z nowoczesnym brzmieniem. W ostatni dzień wpadło w ucho i zapewne szybko wypadnie, ale póki co mam ciary gdy słyszę ten dźwięk skrzypiec. 


KĄCIK FILMOWY - recenzje seriali z Netflixa

Nie mam telewizora, ale szczerze mówiąc wcale mi go nie brakuje. Teraz filmy i seriale oglądam na laptopie i przynajmniej sama wybieram to co może mnie faktycznie zainteresować. 

Co Wam mogę polecić z Netflixa? 
Trochę się tego uzbierało, ale przez ostatnie tygodnie udało mi się obejrzeć After Life, Już nie żyjesz, Grace i Frankie. Muszę też wspomnieć o ostatnim sezonie Gry o Tron z HBO. Postanowiłam, że pod opisem dodam informację na temat tego, czy panowie również mogą być zainteresowani takim serialem. 

AFTER LIFE


Gatunki: dramaty telewizyjne, seriale komediowe

Świetny i wartościowy serial na jeden wieczór... Dosłownie. Obejrzeliśmy z chłopakiem pierwszy odcinek i tak nas wciągnął, że siedzieliśmy do nocy i obejrzeliśmy całość. Chyba jeszcze nigdy nie zdarzył mi się taki maraton. Póki co serial posiada tylko 1 sezon i składa się z 6 odcinków trwających po 25-30 minut. 

After life to porządna dawka czarnego humoru i cynizmu. Historia dotyczy mężczyzny, który nie potrafi poradzić sobie ze stratą przez co staje się zgorzkniały i próbuje targnąć na własne życie. Muszę dodać, że ważną rolę odgrywa tutaj pies, który momentami wzruszał mnie od łez. 

Podczas oglądania targały mną skrajne emocje. Raz byłam bardzo rozbawiona, później zastanawiałam się nad sensem istnienia, by po chwili się rozpłakać i znowu roześmiać. 

Czy polecam obejrzeć serial z chłopakiem? Jak najbardziej :) 

JUŻ NIE ŻYJESZ



Gatunki: dramaty telewizyjne, seriale komediowe

Historia wielkiej przyjaźni i jeszcze większej tajemnicy. Część historii była przewidywalna, ale podana w taki sposób, że większość odcinków kończyła się zaskakująco. Całość była skrzętnie dozowana i wzbudzała w widzu skrajne emocje. Momentami czułam się zmieszana i nie wiedziałam już kto jest dobry, a kto zły. 1 sezon, 10 odcinków trwających po około 30 minut. 

Szczerze mówiąc sam opis nie zachęciłby mnie do obejrzenia tego serialu, a swoim opisem nie chcę Wam zbyt wiele zdradzić. Mogę tylko wspomnieć, że Jen, to agentka nieruchomości, która za wszelką cenę chce rozwiązać pewną sprawę, a Judy to pogodna i wiecznie uśmiechnięta optymistka, która pojawiła się na jej drodze aby dać wsparcie w trudnych chwilach. Dwie odmienne osobowości, które się doskonale dopełniają. 

Poza częścią fabularną ciągle zwracałam uwagę na sam obraz i ciekawe zabiegi filmowe. Bardzo podobało mi się pokazywanie emocji, mimika bohaterów i rozmycie tła w niektórych scenach. 

Czy to serial do obejrzenia z chłopakiem?
Z początku mój chłopak nie chciał go ze mną oglądać, ale widząc ostatnie odcinki stwierdził, że są całkiem spoko. Serial jest raczej bardziej skierowany do kobiet, ale mężczyznom również może się spodobać. 

GRACE I FRANKIE



Zaczęłam oglądać ten serial parę tygodni temu z polecenia przyjaciółki. Z początku bardzo mnie wciągnął, ale później stał się dodatkiem, który leciał w tle przy wykonaniu innych czynności. Powstało, aż 5 sezonów w których serial wciąż trzymał poziom. 

Wiele wątków skłoniło mnie do refleksji. Już sam początek był dość mocny w swoim przekazie. Wyobrażacie sobie spędzić z kimś 40 lat życia i dowiedzieć się, że Druga Połówka (teoretycznie pod koniec życia) chce zaznać szczęścia u boku kogoś innego? Można się załamać, ale mimo wszystko trzeba żyć dalej. Grace i Frankie pokazują jak każda z nich radzi sobie ze stratą i przekonują się jak ważna jest siła przyjaźni. Szczególnie wtedy, gdy straciło się męża, a dzieci mają swoje życie. Starsi ludzie często czują się niezauważalni i mało ważni, zmagają się z różnymi chorobami, ale te dwie panie pokazują jak trzymać klasę w każdym wieku. 

Grace i Frankie to dwie zupełnie inne kobiety. Pierwsza z nich jest bardo elegancką kobietą biznesu, a druga z nich artystką-hipiską o złotym sercu. Mam wrażenie, że twórcy wcześniej wspomnianego ,,Już nie żyjesz" mocno inspirowali się postaciami i kontrastami osobowości Grace i Frankie. 

Czy ten serial można obejrzeć z chłopakiem? 
Serial jest raczej skierowany do kobiet. Mój mężczyzna nie był nim zainteresowany. 

GRA O TRON

Mój chłopak uwielbia Grę o Tron, więc obejrzałam z nim cały 8 sezon. Wcześniej miałam okazję zobaczyć jedynie 6-7 pierwszych odcinków 1 sezonu oraz pojedyncze epizody kolejnych. No cóż, co ja Wam mogę powiedzieć. Ten kto jest fanem, ten wie co to się podziało w ostatnim sezonie. Ja jako osoba bezstronna i nieznająca wszystkich szczegółów mogę napisać, że w tym sezonie akcja toczyła się zbyt szybko, momentami niezrozumiale lub bezsensownie. Czegoś mi brakowało i wcale nie była to wina tego, że nie oglądałam wcześniejszych odcinków. Jestem jednak zadowolona  wyboru nowego Króla, ale to dlatego, że z góry go obstawiałam (trochę w żartach). Myślę, że mogłoby to być naprawdę dobre rozwiązanie, gdyby było lepiej osadzone ciekawym wątkiem fabularnym w 8 sezonie. 

Dajcie znać w komentarzach czy jesteście fanami Gry o Tron i co czujecie po obejrzeniu ostatniego sezonu.

FOTOGRAFIA

Dalej nie miałam okazji lepiej zaprzyjaźnić się z nowym sprzętem. Wciąż nie było pogody, padał deszcz, a podczas przebłysków ładnej pogody miałam inne rzeczy do roboty. Nie miałam też zbytnio komu robić zdjęć, a moim pierwszym modelem stał się kot Kompot. Sesja bardzo mnie podbudowała i sprawiła, że poczułam się silniejsza. 


Zdjęcia przerabiałam na telefonie. 


Towarzyszyłam również koleżance przy zdjęciach komunijnych. Cieszyłam się z tego doświadczenia, ale po powrocie do domu przez kilka godzin czułam się dziwnie. Rozmyślałam czy oby na pewno wszystko zrobiłam dobrze, że mogłam zrobić coś inaczej, lepiej, że mogłam zabrać inny obiektyw., zmienić ustawienia... Ach, nie może tak być. Już nie wiem czy to próba dążenia do perfekcji, czy strach przed tym, że nie jestem wystarczająca paraliżują mnie przed działaniem. Muszę ćwiczyć, pracować. Nie tylko nad techniką, ale również nad sobą i swoim myśleniem. Doskonale zdaję sobie sprawę, że każdy jest inny, posiada inną estetykę, wrażliwość, styl. Każda z tych osób może być dobra na swój sposób i robić piękne, choć całkiem odmienne zdjęcia. A ja wciąż borykam się z tym, że sama nie wiem czy jestem zadowolona z tego co tworzę. Próbuję walczyć z tym swoim wewnętrznym krytykiem by przestać ganić siebie za wszystko. Muszę zacząć bardziej doceniać siebie.


Ostatecznie wyszło na to, że efekt końcowy i gotowe zdjęcia były w porządku. Niektóre z nich bardzo mi się podobały, pomimo tego, że był robione w ostrym słońcu albo w cieniu. No cóż, trzeba się dostosować do różnych warunków, bo te nie zawsze będą sprzyjać. 

MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE

INSTAGRAM

Jak w marcu działałam, tak później się wypaliłam. Chyba dlatego, że chciałam wprowadzić nową jakość, coś odmiennego, a przez niepowodzenia oraz złą pogodę stanęłam w miejscu. Teraz dam sobie trochę czasu, robiąc detoks od Insta i mam nadzieję, że końcem czerwca wkroczę z nowościami. 

Wiecie, takim moim małym instagramowym marzeniem było to, żeby moje stylizacje trafiły na jakieś duże modowe konto z inspiracjami. W momencie gdy stwierdziłam, że zrezygnuje z obecnego stylu - moje stylizacje trafiły na konto posiadające ponad 500 tysięcy followersów (@fashioninhappiness) a później udostępniło je kolejne konto (@style) z 1,3 milionem followersów. Na tym profilu moje zdjęcia zyskały ponad 13 tys. polubień i czułam się jak wygryw, a później jak przegryw, gdyż mnie nie oznaczono. Pozostawiłam tam komentarze z prośbą o oznaczenie, napisałam prywatną wiadomość, ale nawet nie została odczytana. 

Przypuszczam, że jeśli by mnie oznaczono, to wpadłoby do mnie dużo więcej osób. Oczywiście mogłabym zgłościć te zdjęcia, ale nie zrobię tego. Dlaczego? Tak jak wspomniałam moim małym marzeniem było dostanie się na tego rodzaju stronkę. Co prawda nie otrzymałam z tego względu zbyt wielu korzyści, ale i tak planuję zmiany i nie wiem czy jeszcze będę wrzucać tego rodzaju zdjęcia. To był ostatni moment na to aby moje ściankowe stylizacje gdzieś trafiły. 

W maju oraz kwietniu dodałam po 8 zdjęć i znowu moja układanka bardzo dobrze trafiła z zasięgiem. Zyskała ponad 130 zapisów. Kolejne zdjęcie ze stylizacją też poradziło sobie całkiem nieźle i ponownie trafiło na profil @fashioninhappiness. Dodatkowo pojawił się pod nim cytat Coco Channel:

,,Prostota jest kluczem do prawdziwej elegancji. "- Coco Chanel"
A ja tym samym wzięłam udział w akcji #ubierzsieslowem. Był to majowy projekt dwóch studentek.



BLOG

Z moją aktywnością nadal było drętwo, choć pojawiło się 5 wpisów w maju i tylko 4 w kwietniu. W porównaniu do marca nastąpił przełom, gdyż udało mi się zmienić szablon! Więcej na ten temat przeczytacie w poście Skąd pobrać szablon na bloga - darmowe szablony na Bloggera (Blogspot). Informuję, że jeszcze na blogu nie skończyłam remontu i wkrótce pojawi się więcej ważnych zakładek. Muszę też stworzyć nowy nagłówek.

WPISY Z KWIETNIA:

Podsumowanie marca - nowy aparat, fotograficzne wyzwanie, siłownia
Manualny obiektyw Pentacon 50/1.8 - pierwsze wiosenne zdjęcia
Stylizacja: koszulka z koronką i ramoneska - najwięcej wyświetleń
Pierwszy raz na siłowni - oczami amatora

WPISY Z MAJA:

Aktualizacja włosów - peeling do skóry głowy, nowy sposób nakładania odżywki
Stylizacja: Sukienka w drobne kwiatki + wycieczka do Ciechocinka
DIY: glina samoutwardzalna - moja pierwsza miseczka
Prezent marzeń - stwórz swoją własną, wymarzoną szminkę w Lip Lab
Skąd pobrać szablon na bloga - darmowe szablony na Bloggera (Blogspot)

Nie będę nic obiecywać, ani narzekać, bo dobrze wiem co mam robić. Tylko właśnie, trzeba zacząć to robić ;) Ostatnio bardziej zaczęłam cenić swój czas i próbuję sprawić by być jak najbardziej produktywną z wykorzystaniem i połączeniem wszelkich swoich zainteresowań i rzeczy, które chcę robić. Czy mi się to uda? Czas pokaże.

ROZWÓJ I UMIEJĘTNOŚCI

Nie malowałam, ani nie lepiłam z gliny, ale za to (nie do końca udolnie) próbowałam zaznajomić się lepiej z nowym aparatem. Poza tym musiałam bardziej skupić się na nauce, gdyż sesja na uczelni nie odpuszcza. Jestem jednak dobrej myśli, gdyż w końcu będę mieć Lightrooma oraz Photoshopa, a bardzo zależy mi na lepszym opanowaniu tych programów.

A, mogę tutaj dodać, że coraz częściej i lepiej gotuję. Poszukując nowych przepisów i łącząc rożne smaki. Jak tak dalej pójdzie, to może zacznę dzielić się z Wami pysznymi przepisami :)




NOWE CIUCHY

Nie jara mnie zbytnio chodzenie po sklepach i ciągłe wydawanie kasy na sieciówkowe ubrania. Polubiłam za to cotygodniowe wypady do lumpków w czasie największych promocji. Czasami uda mi się wrócić z czymś ładnym w bajecznie niskiej cenie. Najlepsze łupy z ostatnich tygodni to: łososiowa koszula z miedzianymi guzikami z H&M i czarna sukienka z kołnierzykiem. Rzeczy zakupione po złotówce.

Z całkiem nowych rzeczy udało mi się kupić przez Internet buty Vans w bardzo korzystnej cenie. Nie dość, że były tańsze, niż w innych sklepach, to jeszcze otrzymałam 15% rabatu. Cieszę się z tego zakupu, gdyż buty te bardzo dopełniają moje stylizacje.

Chciałam też kupić sukienkę na wesele przyjaciółki, ale nie znalazłam niczego dla siebie. Większość propozycji było bardzo masywnych i zbyt strojnych. Nie czułam się w nich za dobrze. Ostatecznie stwierdziłam, że nie kupuję nic i pójdę w tym co mam.

KOSMETYKI

Moja włosomania powraca. Odwiedziłam bloga kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com, przyjrzałam się obecnej pielęgnacji autorki z wpisu ,,AKTUALNA PIELĘGNACJA MOICH WŁOSÓW KROK PO KROKU [KWIECIEŃ 2019]" i kupiłam 2 rzeczy, których ona używa. Kupiłam Petal Fresh Softening Shampoo oraz jedwab do włosów firmy Delia. Jestem zachwycona tymi produktami, ale więcej na ich temat pojawi się w aktualizacji włosów.

Poza tym spotkała mnie miła niespodzianka i otrzymałam zestaw kosmetyków od Pixi Beauty. Wypełniłam kiedyś formularz znajdujący się na stronie i myślałam, że nic z tego nie będzie, ale po kilku tygodniach doszła do mnie paczka wypełniona produktami.


Zbyt krótko ich używam, aby dzielić się obszerną opinią na ich temat, ale nie wysypało mnie po zastosowaniu tych kosmetyków, a cera stała się wyraźnie milsza w dotyku. Przeszkadza mi jedynie to, że zaczęłam się po nich bardziej błyszczeć. Zobaczmy co będzie dalej.


WAŻNE WYDARZENIA

W maju miałam okazję zrobić swoją szminkę w Lip Lab od podstaw. Było to bardzo ciekawe przeżycie. W tym samym dniu po raz pierwszy spotkałam się ze swoją ,,internetową" przyjaciółką". Fotografując na komunii nabrałam trochę więcej doświadczenia i sądzę, że teraz pewniej podejmę się kolejnych zleceń. Mój chłopak założył własny biznes i jestem bardzo dumna z niego! To przełom na naszej wspólnej drodze i kolejny etap.

Mój Instagram: @adazet 



Jaki był Twój maj? Czego nowego nauczyłaś/eś się przez ten czas? :)
Może znasz jakieś seriale, które warto obejrzeć? 

13 komentarzy

  1. Lubię seriale, których odcinki trwają ok. 30min, bo w ciągu godziny można obejrzeć aż 2. :D Co do Instagrama, to gratuluję Ci sukcesów. ;) Zasłużyłaś. <3 Mnie natomiast spotkała taka sytuacja, że jakiś sklep po prostu ukradł jedno z mich zdjęć, ustawił sobie na profilowe i dodał do niego własne logo. Wkurzyłam się, bo nawet nie zapytał mnie o zgodę, nie mówiąc już o oznaczeniu. Nigdy bym się o tym nie dowiedziała, gdyby ten sklep nie zaczął mnie obserwować (sam się pogrążył). Napisałam prywatną wiadomość z prośbą o usunięcie mojego zdjęcia z jego profilu. Gdy nie uzyskałam odzewu, po prostu zgłosiłam tę sprawę. Zdjęcie ostatecznie zostało usunięte, z czego się cieszę. Uważam, że trzeba walczyć o swoje prawa. ;)
    Masz uroczego kociaka. <3
    Jeśli chodzi o seriale, to skończyłam oglądać "Słodkie kłamstewka: Perfekcjonistki". Oglądałam go trochę z ciekawości, trochę z sentymentu do "Słodkich kłamstewek". ;)
    Pozdrawiam i życzę Ci udanego czerwca! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję Twojemu partnerowi no i.. WAM! Też uwielbiam lumpeksy.. rzeczy stamtąd nie dość, że są o kilkadziesiąt złotych tańsze niż w sieciówkach, to jeszcze często są w super stanie. Niekiedy nawet nowe;)

    Zapraszam na mojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  3. Również lubię Rescue Me :) co do seriali chętnie coś obejrzę od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muzyka przedstawiona wyżej do moich ulubionych nie należy, natomiast słyszałam dość sporo razy.
    Jeśli chodzi o seriale, to ja żadnego z powyżej wspomnianych nie oglądałam oprócz gry o tron.
    8 sezon to totalna beznadzieja!!!! Masakra, jak można popsuć aż tak, ehhhhh....
    PS. ten kociak na zdjęciu jest przecudowny i bardzo uroczy :3
    Serdecznie pozdrawiam
    https://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi sie podoba Twoja kolekcja, masz dobry smak, no i ten kot jest świetny ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tych seriali nie znam, muzyki też nie słuchałam. Gratuluje Ci wszystkiego i życzę dalszych sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo tego nie lubię. Profile, które mają tysiące lub miliony obserwujących, są na Instagramie niczym bogowie, a zarządzający nimi ludzie mają za nic prawa autorskie. Ja bym walczyła o usunięcie tego zdjęcia. Udostępnili, bo im się podobało, bo chcieli je mieć u siebie, a nie dlatego, żeby Tobie było miło i żebyś czuła się doceniona. Od początku myśleli tylko o sobie. To jest po prostu nie w porządku, zarabianie na czyjejś kreatywności. Ale koniec już z negatywnymi emocjami ;)

    Czuję, że mamy podobny gust, jeśli chodzi o filmy i seriale. Nie widziałam żadnej z Twoich propozycji, ale zapisuję je sobie na mojej liście i zabiorę się za nie... po sesji!

    PS. Czy to nie miało być podsumowanie kwietnia i maja? Wydaje mi się, że o marcu już kiedyś u Ciebie czytałam... ;)

    Ściskam mocno,
    Autorka bloga PANNA MADEMOISELLE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja ogólnie oznaczam różne profile gdy wstawiam stylizacje. Właśnie z nadzieją, że może gdzieś trafią. Profil fashioninhappiness mnie oznaczył zarówno w komentarzu jak i na zdjęciu, więc myślę, że to było w porządku. Co więcej to ten profil napisał do mnie, że moje zdjęcia pojawiły się na style - tak to bym nawet o tym nie wiedziała. To oczywiście nie było już ani fajne, ani fer, bo to takie żerowanie na cudzej twórczości. Poza tym dało mi o domyślenia, bo być może to nie był jednorazowy przypadek.

      Jeśli chodzi o filmy i seriale, to nie jestem jakąś specjalną fanką czegokolwiek, ale czasami lubię coś obejrzeć. Czasami sięgam po coś cięższego i skłaniającego do myślenia, a czasami wręcz odwrotnie. Mam nadzieję, że coś z mojej listy Ci się spodoba! :)

      Jejciu... Tak, oczywiście to miało być podsumowanie maja i kwietnia (już poprawione w tytule). Tyle razy czytałam ten tytuł, ale tego błędu nie wyłapałam. Dziękuję!

      Usuń
  8. Nie znam tych seriali, akurat skończyłam oglądać Gran Hotel i szukam czegoś nowego:) wybiorę coś z Twojej listy:)
    Widzę Twój talent fotograficzny się rozwija, piękne zdjęcia robisz i masz równie pięknego pupilka<3
    P.S świetnie imie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ostatnio leżę fotograficznie, ale zrobię wszystko by powstać i iść dalej ;)
      A kotek nie jest mój, ale nie sprecyzowałam tego w poście. Przekażę właścicielowi, że imię się podoba :)

      Usuń
  9. Bardzo fajny wpis! Taki od serca.. po takie tu jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie się czyta takie podsumowania, choć muzycznie i serialowo to większości nie znam - ale, ale przy kawałku 'Trofea" robiłam replay tysiące razy :D Kotek oczywiście mnie urzekł! PS. Ogólnie dawno mnie tu nie było, odgrzebuję się z zaległości, które wiszą nademną niczym ogromna sterta, ale coraz ładniej tu u Ciebie na tym blogu! :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Te seriale widziałam i dzięki nim bardzo polubiłam netflixa :)

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)