305. Podsumowanie marca - nowy aparat, fotograficzne wyzwanie, siłownia


Marzec był dla mnie bardzo ważnym miesiącem. Moja fotograficzna rodzina powiększyła się! Poza tym wzięłam udział w fotograficznym wyzwaniu, który dał mi dobrego kopa do działania. W tym podsumowaniu znajdziecie też piosenki oraz piękny i motywujący cytat. 


Marzec był dla mnie dobrym miesiącem. Gorsze dni pojawiały się u mnie o wiele rzadziej. Otrzymałam masę ciepłych słów, które bardzo mnie podbudowały i wydobyły uśpione pokłady energii. Równocześnie sama podjęłam walkę ze swoim złym samopoczuciem i kupiłam karnet na siłownię. To jedna z lepszych rzeczy jakie ostatnio sama dla siebie zrobiłam. 

FOTOGRAFIA

NOWY APARAT ♥

Marzec był dla mnie fotograficznym miesiącem. Kupiliśmy z chłopakiem nowy aparat! Nadal kocham swojego malutkiego bezlusterkowca, ale przejście na pełną klatkę Canona na pewno pozwoli mi się jeszcze bardziej rozwinąć w dziedzinie fotografii. Póki co nie będę się zbytnio rozpisywać o nowym sprzęcie. Wciąż czekam na swój obiektyw, ale jak na złość nie ma go w żadnym magazynie. Z pierwszych testów aparatu jestem zadowolona. Mam wrażenie, że obraz jest bardziej plastyczny, a co najważniejsze szerszy. W moim Olympusie przeszkadzało mi to, że było bardzo ciasno i często ze swoimi kompozycjami nie mieściłam się w kadrze. Miałam w planach kupić nowy, szerszy obiektyw do bezlusterkowca, ale skoro pojawiła się okazja, to postanowiłam dołożyć i przeznaczyć pieniądze na całkowicie nowy sprzęt. 



FOTOGRAFICZNE WYZWANIE

Na profilu @kobiecafotoszkola pojawiło się fotograficzne wyzwanie mające na celu rozkręcenie Instagrama. Więcej na ten temat napisałam w tutaj: FOTOGRAFICZNE WYZWANIE - ROZKRĘĆ SWÓJ INSTAGRAM. Wzięłam udział i byłam z siebie bardzo dumna! Czułam się bardzo zmotywowana do działania, a różne pomysły na zdjęcia same przychodziły mi do głowy. Co prawda nie zostałam wyróżniona na głównym profilu, ale dostałam za to tak miły odzew i wspaniałe komentarze od osób, które podziwiam i uwielbiam, że była to dla mnie najlepsza nagroda :) Moje zdjęcia pojawiły się też w topce najpopularniejszych. Zrobiłam screen, by wracać do niego w gorszych momentach ;) Poza tym otrzymałam sygnały, że kiedyś sama mogłabym zostać inicjatorem takiego wyzwania. To miłe, że ktoś we mnie wierzy bardziej, niż ja sama. Choć gdzieś w głębi wierzę, że kiedyś zainicjuję coś wielkiego ♥

Całe to zdarzenie skłoniło mnie do refleksji. Jest wiele osób które podziwiam za ich pracę, za zaangażowanie, za umiejętności. Mam parę swoich ulubionych fotografek i fotografów i niebywałe jest to, że kiedyś gdy dopiero raczkowałam z blogiem i uczyłam się robić zdjęcia, patrzyłam na ich fotografie z przekonaniem, że ja nigdy nie będę w stanie zrobić tego co oni, że nigdy nie dojdę do ich poziomu, że najwidoczniej nie mam tego czegoś w sobie i nie potrafię tak zatrzymać chwili w swoich kadrach. Po kilkunastu, kilkudziesięciu miesiącach te same osoby napisały w moją stronę masę ciepłych słów. Na temat tego, że poczyniłam postępy, że są pod wrażeniem kompozycji albo nawet obróbki. A ja przecież nadal nie jestem jak one... Robię coś zupełnie innego, moje kadry wyglądają zupełnie inaczej i przekazują coś zupełnie innego. Wtedy uświadomiłam sobie jakie błędne jest myślenie o tym, że chce się być jak ktoś inny. Nie musisz robić tego co Twój ulubiony fotograf. Bądź sobą, wypracuj własny styl i to w jaki sposób chcesz coś przekazać. Oczywiście możesz się inspirować, ale nie próbuj być czyjąś kopią. Rób coś, choćby podobnego, ale z dodatkiem cząstki siebie. 

Ja jeszcze nie tworzę całkowicie tego co mi po głowie chodzi. Obecnie nie mam do tego odpowiednich warunków.  Staram się robić to co jest już teraz na wyciągnięcie mojej ręki i w międzyczasie zwiększać i szlifować swoje umiejętności.

ULUBIONE ZDJĘCIE

Ulubionych zdjęć w tym miesiącu miałam kilka. Pierwszym z nich była wiosenna wersja wołania o kawę ;) Później doszły wyżej ukazane ujęcia z aparatem. 



CYTAT 

,, Korzystaj z talentów, które posiadasz.
Lasy byłyby bardzo ciche, jeśli nie śpiewałyby w nich ptaki z wyjątkiem tych,
które śpiewają najlepiej." - Henry Van Dyke



Cytat ten spodobał mi się na tyle, że postanowiłam zrobić grafikę. Może ktoś z Was zechce ją sobie zapisać albo nawet wydrukować. 

Zauważyłam (nawet po sobie), że bardzo często przed działaniem powstrzymuje nas to, że na starcie myślimy, że nie potrafimy albo nie robimy czegoś tak jak ktoś inny. Trudno być w czymś najlepszym, bo zawsze znajdzie się jakiś Azjata, który zrobi to lepiej ;) Dlatego nie warto poddawać się na starcie i robić swoje. Kto wie, może z czasem osiągniesz poziom, który Cię zadowoli. Choć perfekcjoniści mają z tym większy problem. Wciąż próbują sięgnąć wyżej. 

MUZYKA

W tym miesiącu z muzyką było mi nie po drodze. Tylko na samym początku często odtwarzałam piosenkę Sucker, zespołu Jonas Brothers. Byłam zaskoczona, że wydali coś nowego. Myślałam, że już o nich nie usłyszę. Nie szalałam za tymi braćmi, ale w jakiś sposób wywołali we mnie wspomnienia dzieciństwa.


Skibidi wersja romantyczna. Ostrzegam, że ten zespół ma nieco dziwne i nieszablonowe teledyski. 




Obie piosenki to bardziej dla pośmiania się i wygłupiania, niż słuchania na poważnie. W późniejszym czasie mimowolnie ciągle słyszałam muzykę ambientową. Polecaną przy pracy umysłowej. 

SIŁOWNIA 

W ostatnim podsumowaniu wspomniałam Wam, że byłam na siłowni, korzystając z karnetu 24-godzinnego. Kusiła mnie opcja zakupu miesięcznego karnetu, ale ze względu na spore wydatki, myślałam, że przełożę to na kwiecień. Jednak w pewien piątek dopadło mnie bardzo złe samopoczucie i silna chęć wyjścia gdziekolwiek. Wtedy kupiłam karnet i poszłam z koleżanką na siłownię. Siłownia jest teraz dla mnie miejscem, w którym mogę z siebie wyrzucić różne negatywne emocje. Ktoś zaproponował mi bym napisała wpis dotyczący pierwszej wizyty na siłowni, więc postaram się go napisać i zawrzeć w nim więcej szczegółów. Tak, abyście mogli dowiedzieć się jak wygląda siłownia oczami osoby, która w ogóle nie jest związana ze sportem, a jej aktywność fizyczna od kilku miesięcy była mocno ograniczona.

Na siłowni byłam zaledwie kilka razy, uczestniczyłam też w zajęciach fitness takich jak: zdrowy kręgosłup oraz streetching. Już zaczynam zauważać pierwsze efekty. Odrobinę wzrosła moja wytrzymałość, a ciało wydaje się być teraz bardziej jędrne.  Piję więcej wody i jem więcej zdrowych rzeczy. 

MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE

INSTAGRAM

Spotkało mnie niesłychanie miłe wyróżnienie. Na blogu katarzynakoziej.blogspot.com pojawił się wpis INSTAINSPO #3 i wśród tych wszystkich wspaniałych profili znalazło się również miejsce dla mnie! Było mi szalenie miło. Czułam, że potrzebowałam wtedy takich ciepłych słów. 


W marcu na Instagramie pojawiło się 10 zdjęć. Wciąż nie potrafię przebić tej liczby, a zewsząd tylko słyszę, że zdjęcia POWINNO się dodawać CODZIENNIE. Najlepiej po 2-3 dziennie. No chyba bym oszalała. Musiałabym albo zmienić siatkę albo rodzaj zdjęć. Póki co podoba mi się tak jak jest i nie chcę tego zmieniać na siłę. Szkoda tylko, że pozyskiwanie nowych Obserwatorów to bardzo powolny i czasami dołujący proces. Możliwość linkowania, którą uzyskuje się po przekroczeniu 10k bardzo wiele by mi ułatwiła. 

Człowiek łatwo może złapać instagramowego doła, ale w tym miesiącu nie przejmowałam się niczym. Jedynie mi trochę dziwnie jak pomyślę ile czasu na to medium poświęcam. Ustawiłam sobie nawet przypomnienie czasowe by nie spędzać na Insta, aż tak dużo czasu. 

Próg 1000 serduszek przekroczyły aż 4 zdjęcia. Jednemu z nich niewiele brakuje do 2 tysięcy. Niby to tylko liczby, ale w jakiś sposób cieszą. Jak na ironię po takim przeskoku kolejne zdjęcie to statystyczna wtopa... Nie dotarło prawie nigdzie. Zabawne, bo zawsze takie spadki zauważam, gdy pojawi mi się komunikat zachęcający do płatnego promowania profilu :) Przypadek? Nie sądzę.
BLOG

Na blogu nastała susza. Głównie dlatego, że chciałam zmienić szablon i ruszyć z kopyta, ale mam problem z tym szablonem. Wciąż czekam na informację zwrotną na temat tego czy da się coś zmienić, czy jednak powinnam szukać innego szablonu. Targają mną jeszcze nieprzerwane myśli czy przejść na Wordpressa albo czy założyć nowego bloga... Choć szkoda by mi było tego wszystkiego co już stworzyłam na tym obecnym. 

Wpisy z marca (6): 



ROZWÓJ I UMIEJĘTNOŚCI 

W tym miesiącu skupiłam się głównie na zapoznaniu się z nowym sprzętem oraz czytaniu instrukcji aparatu. Poza tym zamiast z Photoshopa, korzystałam z darmowej aplikacji na telefon, która pozwoliła mi uzyskać prosty fotomontaż. 

***

Zapraszam Cie na mój Instagram @adazet 

Znajdziesz na nim modowe inspiracje i dawkę kreatywnych, domowych zdjęć :) 


A jaki był Twój marzec? Wydarzyło się w nim coś dobrego? :) 

7 komentarzy

  1. Dzięki Ci za ten wpis. Uświadomiłaś mi, że faktycznie czasem czuję się gorzej, bo chciałabym robić coś tak jak ktoś inny, a przecież wcale nie o to chodzi. Ważne, by, tak jak napisałaś, zawierać w tym cząstkę siebie. W końcu każdy jest innym, ma inną wrażliwość i to jest w tym wszystkim piękne. ;) Gratuluję Ci podniesienia rękawicy i wzięcia udziału w wyzwaniu. Super, że się na to zdecydowałaś, bo robisz naprawdę niesamowite zdjęcia. <3 Piosenka "Sucker" też mi się spodobała i przesłuchałam jej kilka razy. ;) Mój marzec super, m.in. wzięłam udział w warsztacie z Design Thinking i załapałam się na pokaz mody. ;)
    Przesyłam Ci serdeczne pozdrowienia! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy ma chwile zwątpienia. To jest część drogi, która idziemy. Także ten.. działaj Ada.. bo cudowanie jest patrzeć jak rozkwitasz! I wcale nie przesadzam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. A dla mnie marzec był mieszanką zmian, szczęścia i nowych początków. Przeprowadziłam się! To było dla mnie największe wyzwanie, pociągało za sobą mnóstwo zaangażowania i stresu. Ale jednocześnie nigdy nie byłam taka szczęśliwa, czuję, że w końcu znalazłam to, czego od zawsze szukałam. Postanowiłam też zacząć na nowo z blogiem. Jeszcze raz. Ale tym razem zupełnie inaczej, na nowych zasadach. Zobaczymy, co z Tego wyjdzie. Na razie staram się nadążyć za wszystkim, co stało się, gdy mnie tu nie było.

    I stąd moja rada - nie bój się przejść na inny serwis. Też bardzo długo zastanawiałam się nad Wordpressem, ale po researchu, który zrobiłam zrozumiałam, że nie warto męczyć się z serwisem, który mi nie odpowiada. Ale jeśli chodzi tylko o szablon, zostań. Jest mnóstwo piękneych i wyjątkowych szablonów, które możesz dostosować do swoich potrzeb. Ja kupiłam swój szablon na stronie etsy.com, przez całe moje blogowe życie bałam się inwestować w szablony i zawsze wybierałam te darmowe. Ale 30, 40, nawet 50 złotych to nic w perspektywie czasu. Najważniejsze jest to, że możesz go całkowicie dostosować do siebie. Sprawić, że Twoja strona będzie wyjątkowa. I naprawdę Twoja.

    A o Instagrama się nie martw. Algorytmy to algorytmy. Tego nie przeskoczysz. Najważniejsze, że masz tam ludzi, którzy naprawdę Cię podziwiają. Mogę Ci polecić książkę "Bloger i social media". Dowiedziałam się z niej kilku przydatnych wskazówek, może Tobie też pomoże :)

    Powodzenia z nowym aparatem! Twoja estetyka jest genialna, ma nadzieję, że nigdy nie przestaniesz tworzyć :)

    Pozdrawiam znad kubka gorącej czekolady,
    Basia - autorka bloga MADEMOISELLE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * JA MAM nadzieję, że nigdy nie przestaniesz tworzyć :)

      Usuń
  4. Piękny cytat :) Czasami każdy ma chwile zwątpienia, ale jeśli robimy to co kochamy i wkładamy w to całe serce, to nawet jeśli wydaje nam się to nieperfekcyjne to wcale takie nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cytat cudny! O a na jaki aparat Canona się skusiliście?:) Ja też miałam w marcu chwilę zwątpienia, ale nie wyobrażam sobie nie prowadzić dalej bloga i liczę, że w kwietniu będzie o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nowa piosenka Jonas Brothers..uwielbiam! Gratulacje nowego aparatu. Uwielbiam twojego instagrama :D

    M A R C E L I A (KLIK) Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)