296: Stylizacja: Czarna parka i musztardowy sweter

gdzie kupić musztardowy sweter

Ostatnio wybrałam się do ośnieżonego lasu by zrobić zdjęcia w zimowej scenerii. Przy okazji przygotowałam stylizację na bloga, w której główną rolę odgrywa musztardowy sweter pochodzący z mojego ostatniego zamówienia z Newchic. 


CZARNA ZIMOWA PARKA 


/zimowa parka - House/
/spodnie - House/
/rękawiczki - Sinsay/

W tym roku nie poszczęściło mi się z zimowymi zdjęciami. Byłam parę razy nastawiona na taki plener, ale albo pogoda nie dopisała, albo nie było śniegu ;) W zeszłym tygodniu zabrałam swój aparat do lasu. Chciałam się odprężyć i porobić zdjęcia natury dla własnej przyjemności, a przy okazji stworzyć materiał na bloga. Nie wszystko jednak poszło po mojej myśli. 


Tamtego dnia pogoda była przepiękna. Słońce malowniczo przedzierało się przez drzewa tworząc wspaniały obraz. Lepszej pogody do zdjęć chyba nie mogłam sobie wymarzyć. Sęk w tym, że w momencie kiedy wyjęłam aparat z torby cały czar prysł, a światło przestało być takie korzystne. Nie zniechęciło mnie to jednak przed dalszym robieniem zdjęć. Znalazłam przepiękną gałązkę z zawieszonymi na niej kroplami wody. W głowie zaczęły kłębić się myśli, że będzie to jedno z moich najpiękniejszych zdjęć zrobionych w ostatnim czasie. Ustawiłam wszystko w aparacie i nacisnęłam spust migawki, ale w tej samej sekundzie z drzewa spadł śnieg i zrzucił krople z upatrzonego przeze mnie obiektu. 

MUSZTARDOWY SWETER 



gdzie kupie musztardowy sweter


To jednak nie koniec moich niepowodzeń. Tamtego dnia temperatura była na plusie przez co ciągle z jakiegoś drzewa spadał śnieg. Raczej taka ilość nic by mi nie zrobiła, ale bałam się o aparat, który musiałam ciągle osłaniać. Później ustawiłam się pod drzewem i pozowałam chwilę... Chwilę, bo w końcu również na mnie spadł śnieg i przykleił się do moich włosów oraz swetra. W tamtej chwili odechciało mi się zdjęć i stwierdziłam, że bezpieczniej będzie wrócić do domu. 




olympus makro

Powróćmy do stylizacji. Jestem bardzo zadowolona z mojego wyprzedażowego zakupu, czyli zimowej czarnej parki. Jako dodatki stawiam na: długi i ciepły szal, czapkę oraz rękawiczki. W stylizacji pojawił się również musztardowy/żółty sweter. Uznałam, że element ten będzie pięknie prezentować się na tle śniegu. Sweter posiada przepiękny splot, ale z koloru nie jestem do końca zadowolona. Mam wrażenie, że na żywo jego odcień prezentuje się gorzej, niż na zdjęciach. 

zimowe zdjęcia sesja

zima

musztardowy sweter



Trochę było mi smutno, że tamtego dnia chciałam zrobić coś dla siebie, skupić się na czymś co lubię, a różne przeciwności losu utrudniły mi to. Przyłapałam się na tym, że mój fotograficzny zapał odrobinę zgasł. W głowie co prawda mam różne pomysły na sesje, ale jak myślę o ich realizacji, to jakoś mi się odechciewa. Może dlatego, że mało co wychodzi po mojej myśli. Zdaję sobie sprawę z tego, że takie jest życie i przydałoby się być bardziej elastycznym. Są rzeczy w które poświęcam sporo wysiłku i czasu, a efekty są mizerne. Staram się tym nie przejmować, ale są dni w których choćbym chciała, to nie potrafię inaczej. Czuję totalny bezsens albo myślę o tym, że powinnam się jeszcze bardziej przyłożyć. Tylko nie poznałam jeszcze odpowiedzi na pytania: jak? I ile? Mam nadzieję, że taki stan szybko minie, bo nie chciałabym czuć takiego zniechęcenia do własnej pasji. Nawet jeśli coś nie wychodzi tak jakbyśmy chcieli to nie ma co się załamywać i odpuszczać, ale trzeba znaleźć w sobie chęci i iść dalej. Może tylko warto wziąć pod uwagę zmianę kierunku tej trasy. Droga może być dłuższa, ale również może prowadzić do celu. 

Mój Instagram: @adazet 


Udało Ci się wykorzystać uroki zimy? :) Do robienia zdjęć, górskich wędrówek albo sportowych szaleństw? 


18 komentarzy

  1. Piękne, bardzo klimatyczne zdjęcia. Bardzo lubię Twój niepowtarzalny klimat bloga. Naprawdę z przyjemnością się tu do Ciebie zagląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za takie miłe słowa :) Cieszę się, że uważasz klimat mojego bloga za niepowtarzalny :)

      Usuń
  2. Ostatnio nieco wbrew sobie przymierzyłam musztardowy sweter... o mamo wyglądałam obrzydliwie.. kompletnie nie mój kolor. :( Szkoda bo coraz bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tak się źle czułaś w tym swetrze, ale może w innym modelu poczułabyś się lepiej ;) Prawdę mówiąc kolor w sam sobie mnie nie przekonuje (nie przepadam za żółtymi ubraniami), ale takie swetry lub czapki wyglądają naprawdę ciekawie.

      Usuń
  3. Jeśli chodzi o sesję na tle śniegu, to udało mi się zrobić tylko jedną. Natomiast uchwyciłam kilka zimowych kadrów, ale jest ich niewiele. Powiem Ci, że mi ostatnio też za bardzo warunki do robienia zdjęć nie sprzyjają. Mam kilka fajnych pomysłów, jednak z ich realizacją muszę poczekać aż pogoda będzie lepsza. Ostatnio wymyśliłam genialną rzecz, jednak gdy próbowałam wcielić ją w życie niestety nie było tak kolorowo i rzeczywistość nie umywała się do mojego wyobrażenia. Szkoda, ale trzeba iść dalej. Zapisałam ten pomysł i może kiedyś uda mi się go jeszcze zrealizować. Twoje zdjęcia wyszły pięknie. <3 Czuć ten zimowy klimat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z doświadczenia wiem, że jeśli coś nam nie wychodzi, to znaczy że wyjdzie, ale w innym momencie -zawsze tak mam w przypadku zdjęć ;) Wtedy dopiero doceniam fakt, że różne rzeczy utrudniały mi realizację, bo efekt jaki w końcu udaje mi się uzyskać zadowala mnie na 101% :) Nie załamuj się, przed Tobą mnóstwo nowych pomysłów, a z nadejściem wiosny wprowadzanie ich na pewno będzie łatwiejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tak będzie ;) Wspominałam Ci o tym, że czekam na nowość, która ma się pojawić w moim ekwipunku. Naprawdę nie mogę się jej doczekać! Jednak muszę uzbroić się w cierpliwość.

      Usuń
  5. Piękny ten sweter! Bardzo w moim guście (choć faktycznie mógłby mieć ciut delikatniejszy, ciepły odcień) :)
    Współczuję Ci tego pecha, który towarzyszył Ci tego dnia, jednak muszę powiedzieć, że nie tylko Tobie zdarzają się takie sytuacje, bo sama zanim zrobiłam ostatnią leśną serię autoportretów byłam w lesie z aparatem 3 razy i żadne z tych trzech podejść do tematu nie zaowocowało kadrami, które chciałabym pokazać (dwa razy od razu widziałam, że to ,,nie ten'' dzień i że robienie całej serii nie ma sensu, a za trzecim ledwo zaczełam pogoda tak się popsuła, ze bardzo szybko zwinęłam się do domu). Także cierpliwość i uparte dążenie do celu są tutaj chyba całym przepisem na sukces. Najważniejsze to się nie poddawać! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wiem, że kiedyś szukałaś musztardowego swetra. Udało się go znaleźć?
      To taki mini pech, ale jednak demotywujący. Tym bardziej, że byłam bardzo nastawiona na robienie zdjęć dla własnej przyjemności. Często wracam z sesji z zupełnie innymi zdjęciami, niż miałam to zaplanowane, ale zdarza się, że z ich efektów jestem bardzo zadowolona. Lubię odrobinę spontaniczności na sowich zdjęciach ;)
      Twoje ostatnie zdania będę musiała sobie zapamiętać!

      Usuń
    2. Niestety wciąż nie znalazłam tego idealnego ;( Nabyłam jednak sporo innych rzeczy w tym kolorze, dwa sweterki także, ale wciąż czuję, że to jeszcze nie to hehhe. Może do jesieni uda mi się upolować coś ciekawego w sh, a jesli nie to będę czekać na sieciówkowe wyprzedaże, widziałam ostatnio, że coraz więcej tego typu rzeczy pojawia się w ich asortymencie.

      Usuń
  6. Przepiękny sweter i przepiękne zimowe zdjęcia :)
    Pozdrawiam serdecznie
    https://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cieszę się, że udało mi się wykorzystać zimową scenerię :)

      Usuń
  7. Piekny sweterk oraz zdjecia :)
    Pozdrawiam :)

    makeupnoprofessional.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecasz rajtopy z pepco? Nie uważasz, że lepiej więcej zapłacić i kupić "porządniejsze"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wpisie nie ma nic o rajstopach, więc nie wiem czemu nagle takie pytanie się tu wzięło. Zdarzyło mi się kupić rajstopy w Pepco, ale to dlatego, że kupowałam je na szybko. Zwykłe czarne za 6 złotych mam do dziś, a inne we wzorki dość szybko się uszkodziły. Zwykłe mogę polecić, wzorzyste nie ;)
      Sporo rajstop mam z Marilyn.

      Usuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)