274. Podsumowanie listopada - życiowy fart, Budapeszt, suknia ślubna

grudnia 07, 2018


Listopad - miesiąc zadumy i wspomnień. Sporo się u mnie wydarzyło. Przy tym podsumowaniu mogę pochwalić się życiowym fartem, niespodziewaną wycieczką do Budapesztu, wybieraniem sukni ślubnej oraz ulubionymi piosenkami i serialami.

Moje podsumowanie listopada pojawiło się dosyć późno, ale jak to się mówi - lepiej późno, niż wcale. Do zrobienia podsumowania miesiąca zainspirowała mnie Monika z bloga www.windowofmfashion.blogspot.com i jej post na temat tego dlaczego warto pisać podsumowania. Stwierdziłam, że przyjemnie będzie usiąść za jakiś czas i powspominać wydarzenia z listopada, a działo się u mnie dość sporo.

Rowerzysta

Nie uważam bym miała jakieś specjalne szczęście w życiu, ale w tamtym dniu większego farta nie byłabym w stanie sobie wyobrazić. Nie będę wnikać w szczegóły, ale prawie potrąciłby mnie rowerzysta. Nawet nie wiem jakim cudem nie zrobiłam tego jednego kroku w przód, obróciłam się na pięcie i ktoś z ogromną szybkością śmignął mi przed oczami. Jechał slalomem między ludźmi w miejscu, w którym w ogóle nie powinno się jeździć na rowerze. Nic się na szczęście nie stało, a emocje dawno opadły, ale cała sytuacja wywołała we mnie myśli na temat kruchości ludzkiego życia, zdrowia i ludzkiej głupoty...

Z jednej strony jest to wydarzenie, które wolałabym wymazać z pamięci, a z drugiej dzięki niemu zyskałam odrobinę inne spojrzenie na świat oraz bardziej doceniłam inne zdarzenia, które miały miejsce w kolejnych dniach. 

W kolejnych dniach od tego zdarzenia zaczęły dziać się w moim życiu bardzo miłe rzeczy. Dostałam ciekawe zlecenie fotograficzne oraz korzystną propozycję współpracy na blogu. Następnie zdałam bardzo ważny i trudny egzamin.

Cluse

Fotograficzne sukcesy, nawet te z pozoru bardzo drobne ogromnie mnie radują i dodają skrzydeł. Na oficjalnym Instagramie Cluse pojawiły się wszystkie 3 zdjęcia, które zrobiłam przy okazji jesiennej kampanii. Konsultantka poinformowała mnie, że rzadko się to zdarza. Co więcej kuzynka odnalazła 2 moje zdjęcia na stronie sklepu [TUTAJ]. Cieszę się, że moja praca została doceniona i motywuje mnie to do robienia jeszcze lepszych i bardziej kreatywnych zdjęć 🙂




Footway

Dzięki współpracy z Footway otrzymałam wymarzone Superstary, a moje zdjęcia pojawiły się na stronie sklepu [TUTAJ]. 


Modnapolka.pl


Po dodaniu stylizacji na bloga przy okazji udostępniam zdjęcie na portalu modnapolka.pl. Ostatnio spotkała mnie miła niespodzianka, gdyż mój profil otrzymał status Exclusive. Jest to dla mnie nie tylko miłe wyróżnienie, ale także ułatwienie, gdyż teraz moje stylizacje nie muszą czekać na akceptację moderatora.


LINK DO PROFILU - KLIK 

Jedna z moich listopadowych stylizacji otrzymała wyróżnienie stylizacji dnia.



Wybieranie sukni ślubnej 

Ogromnym wydarzeniem było dla mnie wybieranie sukni ślubnej... dla mojej przyjaciółki. Przyjechała po mnie o 10, a wróciłyśmy do domu po 17. Poszukiwania rozpoczęłyśmy od przymierzania bardzo prostych i skromnych kreacji, a zakończyłyśmy na modelach dla prawdziwych księżniczek. Nie mam rodzeństwa, więc ślub przyjaciółki to dla mnie bardzo ważne wydarzenie! W późniejszym czasie wspólnie wybrałyśmy bardzo ładne i gustowne zaproszenia. 

Ulubione zdjęcie

W tym roku moje jesienne zdjęcia były skupione głównie na Instagramie. Z kilku zdjęć i jesiennego klimatu jestem naprawdę bardzo zadowolona. Udało mi się również wykonać ujęcie, które od dawna chodziło mi po głowie. Miałam pomysł, ale brakowało wizji dotyczącej ostatecznego wykonania. Plany uległy modyfikacjom, ale efekt końcowy bardzo mnie zadowala. 


Ulubiona piosenka

W listopadzie nie słuchałam za bardzo muzyki, a jeśli już, to tylko jeden utwór był u mnie puszczany na okrągło. Mowa tu o The Griswolds - Heart of a Lion. Bardzo wesoły i energiczny utwór, który nastawiał mnie pozytywnie. 


Seriale

Telewizji nie oglądam praktycznie wcale, ale czasami pokuszę się na serial obejrzany na laptopie. W listopadzie traf padł na Netflix i Chilling Adventures of Sabrina. Z początku byłam trochę zawiedziona tym serialem, bo w głowie miałam obraz komediowej Sabriny z dzieciństwa. Nowa wersja nie jest komediowa i posiada elementy horrorów dla nastolatek. Sporo w niej też poprawności politycznej. Bardzo brakuje mi jednej kluczowej postaci, a sama Sabrina nie wzbudza mojej sympatii. Sprawę ratują ciekawie wykreowane postacie ciotek. Mimo wszystko po obejrzeniu kilku odcinków fabuła mnie zaintrygowała i chętnie dowiem się jak zakończy się cała historia. 

Równolegle do obiadu (odcinek trwa 20 minut) pokusiłam się na starą, dobrą Sabrinę - Sabrina Nastoletnia Czarownica. Postać kota Salema i jego sarkastyczny humor bawią mnie do dziś :)



Rozwój i umiejętności 

Na początku miesiąca zamiast wieczornego oglądania seriali pokusiłam się na rozwój własnych umiejętności. Zaczęłam malować farbami akwarelowymi. Pomimo początkowych niepowodzeń byłam bardzo wciągnięta w to zajęcie. Czułam, że daje mi to odprężenie. Obecnie porzuciłam to zajęcie na rzecz nauki i spraw osobistych, ale jeśli do niego powrócę, to z pewnością pokażę Wam moje bazgrołki i postępy.






Budapeszt

W Andrzejki nie lałam wosku, ale pojechałam na wycieczkę do Budapesztu. Znajomi ze studiów wpadli na ten fantastyczny pomysł i bardzo szybko zebrali całą ekipę. Wyjazd zorganizowaliśmy na własną rękę, a jego koszty były stosunkowo niskie. Nie korzystaliśmy z żadnych płatnych atrakcji, ale udało się nam obejrzeć panoramę miasta, przejść przez 3 piękne mosty, przyjrzeć się budynkowi parlamentu, zobaczyć wnętrze wspaniałej Bazyliki, podziwiać świąteczną iluminację i jarmark bożonarodzeniowy! Pierwszego dnia przeszliśmy ponad 17 km. 






Jak zabiorę się za obróbkę zdjęć, to postaram się dodać osobny post na temat Budapesztu, odwiedzonych miejsc i cen.

Blog

W listopadzie na blogu pojawiło się 6 wpisów. Dotyczyły one głównie mody, ale dodałam też wpis nawiązujący do obróbki zdjęć i moje sposoby na umilenie jesiennego wieczoru. 

1. Sukienka z ćwiekami + dlaczego nie pokazuję twarzy? KLIK! (najwięcej wyświetleń i komentarzy)
2. Jak zrobić lewitujący przedmiot na zdjęciu. Prosta fotomanipulacja. KLIK!
3. Stylizacja - czarny płaszcz i superstary. KLIK!

4. Zamówienie z NA-KD. KLIK!
5. Jak umilić długie i chłodne jesienne wieczory. KLIK!
6. 3 sposoby na... czarną, dopasowaną spódniczkę. KLIK!

Przy okazji tych wpisów i komentarzy trafiłam na parę bardzo ciekawych i wartościowych blogów :)

Instagram

Na Instagramie pojawiło się 9 nowych zdjęć. Największym zainteresowaniem cieszyło się zdjęcie w sukience i ze spadającymi liśćmi w tle. To moje 3 zdjęcie, które przekroczyło próg 1000 polubień.

Oczywiście jeśli podoba Ci się mój profil, to gorąco zachęcam do jego obserwacji. W tym miesiącu postaram się wprowadzić jeszcze więcej magicznego klimatu :) 

Mój Instagram - @adazet 


A jaki był Twój listopad? :) 

You Might Also Like

11 komentarze

  1. Piękne jest to zdjęcie z listkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale dużo się u Ciebie działo w listopadzie, aż nie wiem do czego odnieść się w pierwszej kolejności. :D Twój post przeczytałam z przyjemnością i zaciekawieniem. Jest mi niezmiernie miło (to jest tak niesamowite uczucie, że trudno je ująć w słowa), że mój wpis zainspirował Cię do stworzenia tego podsumowania. <3 To ogromna radość, że to, co tworzę faktycznie wnosi do życia innych coś dobrego. :) Bardzo fajnie, że podzieliłaś się z nami zdarzeniem z udziałem rowerzysty. Docenianie tego, co mamy (życia, zdrowia czy też jakiś drobnostek) jest bardzo ważne i potrzebne. Chcę Ci bardzo serdecznie pogratulować tylu wyróżnień, super, że zostałaś dostrzeżona i doceniona, bo Twoje zdjęcia są naprawdę cudowne i inspirujące. <3 Przesłuchałam przed chwilą piosenki, którą załączyłaś- bardzo fajna, taka optymistyczna. ;) Słyszałam o nowej wersji Sabriny, ale jeszcze jej nie oglądałam i nie wiem czy się na to zdecyduję. W mojej pamięci na zawsze Sabriną pozostanie Melissa Joan Hart. Uwielbiałam ten serial! <3 Widzę, że posiadasz wiele talentów- nie tylko robisz piękne zdjęcia, ale też tworzysz śliczne rysunki- ten z nocnym niebem i choinkami bardzo mi się podoba. ;)
    Mój listopad też był ciekawy, ale o tym już czytałaś u mnie, więc nie będę się na ten temat rozpisywać. :D
    Życzę Ci, aby grudzień był równie udany! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem w stanie sobie wyobrazić jak poziom adrenaliny musiał Ci podskoczyć przez tego rowerzystę! Gratuluję tych osiągnięć na stronach, stylizacja zasłużyła na tytuł "stylizacji dnia" :) Serial oglądałam, właśnie też miałam wyobrażenie tej starszej wersji, więc na początku średnio mi przypasowało, ale jednak skończyłam oglądać. Bardzo fajnie podsumowanie miesiąca ;)

    lifebynadien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję zdjęciowych sukcesów :D :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety wielu rowerzystów jeździ jak święte krowy i wydaje im się, że to piesi i samochody są dla nich przeszkodą... Dobrze, że poza tym niemiłym wydarzeniem działo się tyle dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne podsumowanie :) Też czytałam ten wpis u Moniki, niezwykle inspirujący, sama piszę podsumowanie roku, ale zobaczymy co z tego wyjdzie :) Ten incydent z rowerzystą, dobrze że skończyło się tak a nie inaczej! Czasem ludzie są naprawdę bez wyobraźni, wystarczy moment by stała się tragedia. Kilka dni temu w moim małym mieście wydarzyło się coś strasznego. Gdy jechałam do pracy, stałam w korku i nie widziałam co dzieje się przede mną. Samochody powoli posuwały się do przodu a ja zauważyłam policję i leżący na jezdni wykrzywiony rower. Rowerzyście pewnie nic się nie stało, bo raczej byłoby o tym głośno, ale jechać na rowerze i być potrąconym przez samochód?. Nie mam pojęcia, co nad nami czuwa że ludzie nie raz wychodzą bez szwanku z poważnych wypadków. Gratuluję kochana wszystkich listopadowych sukcesów i życzę, aby grudzień był jeszcze lepszy! Jesteś cudowna i inspirująca :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki przepełniony sukcesami listopad! Baardzo zazdroszczę fotograficznych sukcesów ( w zdrowy sposób!) i gratuluję, oby było ich jak najwięcej, bo są jak najbardziej zasłużone. Zdjęcia wyróżniają się wśród innych jeśli chodzi o instagram Cluse, fajnie widzieć tyle zaangażowania we współpracę z firmą, tyle kreatywności. Zupełnie inaczej się na to patrzy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaraz koniecznie zerknę na tego bloga, zobaczyć, co napisała Monika o tym, dlaczego warto pisać podsumowania. Gratuluję Kochana wszystkiego, co udało Ci się zrobić w listopadzie! Chociażby tej wycieczki do Budapesztu, wyróżnienia na modnejpolce czy wybieranie sukienki ślubnej dla swojej przyjaciółki; takie chwile muszą być po prostu wyjątkowe i zostają w głowie na dłużej. Masz rację, że jest to szczególny miesiąc; zadumy. Och, Kochana! Zdjęcie, które dodałaś jako to ulubione, od razu przykuło moją uwagę. Jest niesamowite, pomysłowe, oryginalne i jejku, jestem zakochana w tej kolorystyce. Piękne! Również po głowie chodzą mi bardziej profesjonalne farby akwarelowe. (cudowne rysunki; szczególnie podoba mi się ten drugi!), jednak dla mnie bardziej w kierunku kaligrafii i takich rzeczy. (dużo lepiej wykonuje mi się to właśnie pędzlem).
    Czuję się zainspirowana po przeczytaniu tego postu, dlatego dziękuję za tę dawkę inspiracji i życzę dobrego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie podsumowania to świetna sprawa; możesz zobaczyć co Ci się udało, a co poszło gorzej i wyciągnąć wnioski. Muszę pomyśleć o tym u siebie :D tego co widzę u Ciebie same sukcesy, ogromne gratulacje! Oby tak dalej! ♥
    Czekam na osobny post z Budapesztu, jestem bardzo ciekawa tej relacji!
    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Obfite to podsumowanie, ale właśnie takie lubię najbardziej! Cóż, pozostaje mi jedynie cieszyć się razem z Tobą z rozwoju sytuacji! Całe szczęście, że incydent z rowerzystą nie zakończył się wypadkiem. Sytuacja mogłaby wyglądać o wiele wiele gorzej... Przede wszystkim gratuluję fotograficznych osiągnięć! Twoje zdjęcia są naprawdę ładne, klimatyczne i cieszą oko. Po prostu przyjemnie się na nie patrzy. Są ciepłe i miłe w odbiorze, wiec nic dziwnego, że w końcu ktoś to zauważył i docenił. Gratuluję raz jeszcze :) Zazdroszczę wycieczki do Budapesztu! I mi marzy się zwiedzić to miasto, a dzięki Tobie mogłam pooglądać chociaż pięknie uwiecznione zakątki.

    OdpowiedzUsuń
  11. ależ ty pięknie malujesz <3 chyba muszę sama do tego wrócić ;) zdjecia bardzo kreatywne, a to z listkami jest genialne ;)

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)