221. Stylizacja: Czarny płaszcz, bluza z perełkami, długi szal

lutego 28, 2018


Staram się by w mojej garderobie pojawiało się coraz więcej klasycznych i uniwersalnych rzeczy. W tej stylizacji główną rolę odgrywa czarny płaszcz oraz bluza z perełkami. Ubrania te kupiłam podczas wyprzedaży. 



W dzisiejszym poście możecie zobaczyć mój #totalblacklook. Dla przełamania dobrałam szalik w białe paski. Tak się złożyło, że idealnie pasował do moich białych paznokci. Zdjęcia wykonała mi kuzynka podczas spaceru. Naszym głównym powodem wędrówki było znalezienie idealnego miejsca na moją wymarzoną sesję. Miałam w głowie zrobienie pięknej, bajkowej sesji, ale w miejscu z którego widać góry (niezbędny element mojej wizji) stanęła wielka maszyna do wydobywania żwiru i cały czar prysł. Może to i lepiej... Przynajmniej nie będę narażać kuzynek (i siebie) na pozowania na mrozie.  



Płaszcz - Bershka 
Bluza z perełkami - New Yorker
Spodnie - Bershka
Buty - lokalny sklepik
Szal - Ciucholand
Pierścionki - Zaful



Luty - niby najkrótszy miesiąc w roku, a u mnie był bardzo intensywny i naprawdę sporo się w nim działo. Taki miesiąc wzlotów i upadków, małych i wielkich zmian. Gdyby nie to, że ciągle dokuczała mi migrena oraz przeżywałam różne rozterki, to mogłabym ten miesiąc podsumować całkiem pozytywnie. 



Spełniło się kilka z moich mniejszych marzeń. Kolega kupił mi manualny obiektyw i już nie mogę się doczekać kiedy go dostanę i zacznę pstrykać wiosenne fotki. Z chłopakiem przemalowaliśmy pomarańczowe ściany w pokoju i wkrótce będziemy kontynuować nasz mały remoncik. Udało mi się nawiązać ciekawą współpracę. A i jeszcze moja stylizacja (z tego wpisu - KLIK) została wyróżniona w konkursie i dostanę bon 100 zł do sklepu KIK. Oj, przyda się przy remoncie. W lutym na moim blogu wybiła liczba 300 obserwujących, a na Instagramie 2500. Luty obfitował w zdjęcia, a na dodatek pod koniec miesiąca więcej czasu poświęciłam na naukę przerabiania zdjęć. Szkoda tylko, że nie udało mi się zrobić sesji z moimi kuzynkami, ale może jeszcze kiedyś zrealizujemy moje pomysły. Zaczęłam częściej rysować, a na studiach zdałam wszystko w 1 terminie. Zmotywowałam się do ćwiczeń, nakupowałam naturalnych kosmetyków i kupiłam domenę na bloga z własnym adresem. Kurcze, fajnie jest tak wszystko podsumować i przeczytać ile ciekawych i dobrych rzeczy wydarzyło się w przeciągu miesiąca :) 


Teraz czuję się jakby wszystkie te gorsze dni nie miały znaczenia i mogłyby spokojnie odejść w niepamięć. Może to za sprawą przyjaciół i ważnych bliskich mi osób. W chwilach moich rozterek oraz braku wiary we własne możliwości potrafili wskazać mi właściwą drogę. 


Zapraszam Cię na mój Instagram @adazet


Zdarza się, że ubierasz się cała/y na czarno?  


You Might Also Like

19 komentarze

  1. Śliczny płaszczyk, czarny to chyba najbardziej uniwersalny kolor jaki można znaleźć nie licząc białego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne zdjęcia, a płaszczyk super! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny zestaw i piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę trzymac kciuki za dalsze sukcesy!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. cała stylizacja jest super. I jeszcze ten krajobraz!

    Zapraszam do siebie
    Miłego dnia, xx Bambi

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna stylizacja, właśnie szukam podobnego sweterka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ładnie, gdzie są takie piękne krajobrazy ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna bluza z perełkami:)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne zdjęcia :) i fajnie, że jednak tak podsumowując wszystko, wyszło więcej tych dobrych chwil niżeli gorszych. Pozdrawiam! /Klaudia
    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  10. W tytule powinnaś jeszcze dopisać - i dłuuuugie i piękne włosy!
    Zdjęcie na jeziorze wymiata! :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałaś niesamowity luty, tyle się wydarzyło w tak krótkim miesiącu :) piękne statystyki, gratuluję! Gratuluję też sukcesów tych małych i tych dużych. Trzymam kciuki za to żeby marzec był równie dobry albo nawet jeszcze lepszy :) Współczuję też migreny, sama mam tą okrutną chorobę. Stylizacja piękna, masz takie wyczucie stylu że co byś ze sobą nie dobrała, byłoby idealne :) naprawdę twój gust jest obłędny <3 sama kiedyś bardzo często chodziłam ubrana cała na czarno, byłam rock girl, trochę emo... teraz czasy się zmieniły a ja nadal kocham czerń :D
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow gratulacje, widać że twój blog szybko się rozwija! Uwielbiam takie klasyczne zestawienia. :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję sukcesów :) Śliczny sweterek i szalik :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie piękne zdjęcia! <3
    A buty za sprawą tej kokardki są urocze :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie ubieram się cała na czarno. Szczerze mówiąc unikam tego koloru. Jeśli już się na niego decyduję, to w dodatkach. ;) Mimo to podoba mi się Twoja stylizacja, ma coś w sobie. Chyba chodzi o urocze perełki i magiczny klimat zdjęć na śniegu. :) Gratuluję Ci lutowych osiągnięć! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna stylizacja! Uwielbiam czarny kolor ♥
    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ślicznie! <3 Subtelność i magia z nutką pazurka :) Fotki rewelacja... Mam podobny płaszczyk, chciałabym do niego znaleźć długą bluzę a'la sukienkę w kolorze czerwonym, trzymajcie kciuki żebym znalazła ;)

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)