198. Aktualizacja włosów po wakacjach. Badanie stanu włosów w Naturze.

października 03, 2017


Podczas zakupów w Naturze zauważyłam stoisko do którego była ustawiona dość spora kolejka. Okazało się, że były tam robione badania stanu włosów. Miałam trochę czasu, więc uznałam, że też chwilę postoję w kolejce i dowiem się czegoś o moich włosach. Czy wyniki mnie zaskoczyły?



Ostatnia aktualizacja włosów pojawiła się na blogu końcem lipca - TUTAJ KLIK. W sierpniu podcięłam końcówki i teraz moje włosy mają około 70-70,5 cm długości. Od poprzedniej aktualizacji poprawił się stan kocówek. Kruche i łamliwe końce to dla mnie coraz rzadszy widok. Może to za sprawą Elseve, Total Repair 5, Dwufazowy eliksir, który kupiłam po zakończeniu używania wersji z magicznymi olejkami. Niemalże po każdym myciu spryskuję nim wilgotne włosy, co równocześnie ułatwia mi ich rozczesywanie.



Na wykończeniu jest u mnie odżywka Biovax, więc zaopatrzyłam się w kolejną, ale tym razem proteinową Himalaya Herbals odbudowa i regeneracja. To dla mnie całkowita nowość, ale skusiłam się na nią przez recenzję Kosmetycznej Hedonistki. Nie chcę przedobrzyć z proteinami, więc odżywkę stosuję co kilka myć. Nie obciąża włosów, sprawia, że są miękkie, błyszczące i łatwiej się rozczesują. Posiada odrobinę mdły i ciężki zapach, ale nie czuć go na włosach.


W ostatnich tygodniach prawie wcale nie używałam masek do włosów. Niestety Ziaja (z ostatniego wpisu TU) z każdym kolejnym użyciem spisywała się coraz gorzej. Włosy były tłuste i obciążone. Może i dobra maska, ale na pewno nie dla mnie. Na promocji kupiłam Elseve Total Repair, ale nie miałam jeszcze okazji jej używać.

Do mycia włosów używam naturalnych, ziołowych szamponów. Uwielbiam je, ale niestety nie zawsze myją włosy tak jakbym tego chciała. Zdarzyło się, że po umyciu i wysuszeniu włosy od razu były tłuste (to nie wina odżywek, gdyż nakładam je w połowie długości włosów).

Na naturalną pielęgnację wciąż brakuje mi czasu. Oleje często nie chcą się zmyć z moich włosów, a mycie głowy, suszenie i kolejne mycie nie jest mi wcale na rękę. Będę musiała skorzystać ze sposobu Sylwii (Blog: Tak po prostu) i do pielęgnacji wdrożyć ocet jabłkowy - WPIS TUTAJ KLIK.

Nareszcie w moje ręce wpadł olej z czarnuszki! Cieszę się ogromnie, gdyż regularne olejowanie może sprawić na głowie cuda, a ten z czarnuszki posiada działanie antybakteryjne, antywirusowe i przeciwgrzybiczne. Zmniejsza przetłuszczanie się włosów, co dla mnie jest szczególnie ważnym aspektem. Działa nie tylko dobrze na włosy, ale również na cerę, szczególnie trądzikową. Użyłam go dopiero dwa razy, ale nie miałam żadnych problemów ze zmyciem go z włosów. Obszerniejszą recenzję wstawię po dłuższym stosowaniu.



BADANIE STANU WŁOSÓW
___

Badanie było darmowe i trwało około 3-4 minuty. Pani obsługująca maszynę zrobiła kilka zdjęć włosów z bardzo dużym przybliżeniem i wraz z programem analizowała stan skóry głowy oraz włosów. Ja również widziałam podgląd na monitorze, ale oczywiście taki widok nic mi nie mówił. 

Po tym jak usiadłam na fotelu od razu usłyszałam:

- Łysiny nie ma. Ładna skóra głowy. 
Oczywiście uradował mnie ten fakt, że nie mam łysiny, a nawet bym się bardzo zdziwiła, gdybym usłyszała coś innego.  

- Wyrasta dużo nowych włosów.
To dobrze, tym bardziej, że zbliża się sezon na jesienne wypadanie. 

- Średnia grubość, średnia ilość. 
Tu odrobinę się zdziwiłam, bo myślałam, że mam dużo włosów na głowie, ale za to dość cienkich. 

- Przetłuszczone. Wrażliwy i tłusty por. 
Na szczęście prawie nigdy nie miałam problemów z łupieżem lub swędzącą skórą głowy, ale za to skłonność do przetłuszczania jest dość spora. Usłyszałam, że powinnam unikać masek oraz odżywek zawierających oleje.

Na jednym ze zdjęć włosów były widoczne niebieskie oraz brązowe pola. Brązowe oznaczały miejsca uszkodzeń włosów. Widziałam je na poglądzie, ale pani powiedziała, że uszkodzenia te są niewielkie. 

Na koniec badania dostałam szampon do włosów z firmy Gliss Kur :) Z tego co widziałam pani indywidualnie dobierała szampon do rodzaju włosów, ale ja akurat mogłam sobie wybrać, który chciałam. Kusił mnie czarny (do włosów suchych i bardzo zniszczonych), ale wybrałam pomarańczowy, z letniej edycji (do włosów zniszczonych przez słońce). Uznałam, że pewnie wkrótce zniknie ze sklepowych półek, a poza tym moim włosom przyda się taka regeneracja po letnim słońcu. Zabawnie tylko, że pani kazała mi unikać olejków, a szampon ten zawiera olejki... No, ale włosy po umyciu nie były przetłuszczone ;)



AKTUALNY WYGLĄD WŁOSÓW
___

Każdego lata słońce pozostawia na moich włosach wiele refleksów, przez co góra jest ciemniejsza, niż dół.


Zazwyczaj mam przedziałek ustawiony na środku albo bardziej po prawej stronie, ale czasami przy poprawianiu włosów zaczyna żyć własnym życiem i ustawia się byle jak, tam gdzie chce. Przez to na tym zdjęciu wyglądam, jakbym po jednej stronie miała więcej włosów, niż po drugiej.


Na stronie Zaful zamówiłam śliczny naszyjnik z księżycem. Co do wykonania nie mam zastrzeżeń, ale lubi się plątać ;) Więcej rzeczy z tego zamówienia znajdziecie w tym poście KLIK.


Naszyjnik - Zaful

***

Pomysły na proste stylizacje oraz krótkie recenzje kosmetyków znajdziesz na moim Instagramie @adazet


POPRZEDNIE AKTUALIZACJE:
LIPIEC - maska Ziaja, peeling do skóry głowy
KWIECIEŃ - maski i olejki
STYCZEŃ - jednodniowe farbowanie włosów








You Might Also Like

17 komentarze

  1. Masz na prawdę piękne włosy! :) Mi do moim brakuje już sił,nie dość że mocno kręcone,baaardzo powoli rosną,okropnie się przesuszają to nawet przy odrobinie wilgoci strasznie się puszą...dlatego przeważnie mam na głowie mocno związanego koczka bądź artystyczny nieład,na widok którego czasem nawet mój kot ucieka hahha.Kurcze sama z wielką chęcią wybrałabym się na takie badanie stanu włosów,moze w końcu dowiedziałbym się czegoś sensownego o ich pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja muszę iść w końcu podciąć końcówki, bo już jest maskara hahaha
    Zazdroszczę Ci takich długich, pięknych włosów. Ja musze swoje jakoś pobudzić do porostu.

    www.fattiechips.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ty masz magiczne te włosy, jezu jak ja Ci zazdroszczę! Wyglądają one pięknie po prostu! :D Ja niestety ostatnio ścięłam te swoje włosy bo były zniszczone. Może kiedyś uda mi się jakoś je ładnie zapuścić :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ocet jabłkowy zdecydowanie TAK! Robię płukanki, po każdym farbowaniu oraz raz na tydzień w codziennej pielęgnacji. Na litr ciepłej wody dodaję 5 łyżek octu. Najpierw łapię włosy w kucyka i zwyczajnie maczam je przez chwilę w roztworze (kilkanaście sekund), następnie polewam całą głowę. Z początku możesz przez jakiś czas czuć zapach octu na włosach, ale przy ich wyschnięciu znika. To jeden z lepszych domowych rodzajów kuracji i do tego szybki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejowanie nie każdemu służy. Włosy masz piękne.. kiedyś dałabym się za takie zabić... dziś kiedy pogodziłam się z tym, ze moje się kręcą już tak zazdrośnie na proste włosy nie zerkam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie byłoby poddać się takiemu badaniu włosów i dowiedzieć się o nich nieco więcej. Masz piękne, długie włosy. <3 Czekam na recenzję oleju z czarnuszki. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne masz włosy, sama chętnie zrobiłabym sobie takie badanie :)
    klik - 3,53$ :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz piekne, długie włosy.
    Moje ostatnio bardzo wypadają , muszę wziąć się za pielęgnacje i kupić jakiś suplement ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo takie badanie to świetna sprawa! Chętnie bym się wybrała na takie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja osobiście kocham szampony Gliss Kur. Nie obciążają włosów, pomagają w rozczesaniu, bardzo ładnie prezentują się same włosy bez żadnych dodatków. Drugim takim szamponem co bardzo uwielbiam jest Johnsona, gdyż nie zawiera hmm plastiku, który ma za zadanie w większości szamponach na efekt wow co nie przekłada się do efektu wow na skórze głowy faktycznie. Jest naturalny, lekki i dokładnie myje skórę głowy. Polecam również olejek arganowy, must have jak dla mnie na jesień :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne masz włosy :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne masz włosy :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. To super że włosy są zdrowe i tak trzymaj dalej. Pokaż swoją twarz kiedyś. Mam nadzieje że uda ci się tak trzymać stan włosów.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju piekne wloski, serio, tez bym takie chciala :D Moje sa cienkie i lamliwe, takze wogole masakra, za to mam bardzo dlugie rzesy uff... chociaz to :) Dlatego watpie ze odwazylabym sie isc na sprawdzenie wlosow, gdyz niestety wiem co bym uslyszala, a tego bardzo nie chce ;)
    W wolnej chwili zapraszam na moj blog poswiecony perfumom i Lifestyle'owi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja rzadko kiedy stosuję oleje do włosów, zw względu właśnie na przetłuszczanie się moich włosów. Po ścięciu zniszczonych końcówek dopiero teraz widzę jak grube mam włosy i że jest o co dbać. Bardzo chciałabym mieć zdrowe włosy i tak długie jak Twoje! Póki co nie udało mi się tego osiągnąć, ale w tym roku przyłożę do nich większą uwagę :) Ja przez pewien czas stosowałam Garnier Goodbye Demage, ale nie jest to dla mnie szampon na dłuższe stosowanie - od czasu do czasu warto, bo efekt niesamowity :)

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytając twoje wpisy zawsze czuję się zmotywowana żeby coś zrobić z włosami :) Przed wyjazdem do Włoch zrobiły się już tak suche na końcach i pomimo dość dużej długości ścięłam je do boba- zaczęły się pięknie kręcić i używając teraz kremu do loków zauważyłam, że są dużo silniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze się zachwycam Twoimi włosami :) Choć sama teraz myślę, czy by znów trochę nie zapuścić, bo znalazłam stare fotki gdzie miałam włosy na pół pleców i mi się trochę przykro, aż zrobiło :D A co do kosmetyków to ostatnio stosuję te z linii Hairmilk od Nivea :)

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)