196. Szkocja - zakupy w Primarku, pamiątki i słodycze.

września 26, 2017


Jak ten czas leci szybko i nieubłaganie. Właśnie się zorientowałam, że od mojego powrotu ze Szkocji minął już miesiąc, a ja mam jeszcze dla Was przynajmniej dwa wpisy o tej tematyce. Dzisiaj pokażę Wam o co wzbogacił się mój bagaż.

Przed wyjazdem słyszałam wiele pogłosek, że Szkocja jest droga. Dla Polaka jadącego tam na pewno, ale dla kogoś pracującego i zarabiającego w funtach niekoniecznie. Starałam się nie przeliczać funtów na złotówki, ale mój mózg mimowolnie wykonywał takie obliczenia. 

Podczas mojej podróży najwięcej pieniędzy wydałam na jedzenie oraz transport. Za nocleg nie musiałam płacić, gdyż nocowałam u przyjaciółki.

TRANSPORT
___


Dla przykładu pociąg z Livingston do Edynburgu w obie strony kosztował £5,60, ale w godzinach off-peak, co przyjaciółka tłumaczyła mi jako godziny w których ludzie nie jadą z/do pracy lub szkoły. Poza tymi godzinami cena biletu to £8,60.

Większość czasu spędziłyśmy właśnie w Edynburgu. Chyba 6-7 razy odwiedziłyśmy to miasto. W jednym dniu nawet dwa razy. Czasami przemieszczałyśmy się po mieście autobusem (pojedynczy bilet chyba £1,60), ale w jednym dniu kupiłyśmy day ticket za £4 i mogłyśmy jeździć ile wlezie.

W planach miałyśmy też podróż do Glasgow, ale pogoda była bardzo niepewna, a bilety w obie strony kosztowały bodajże £12.



ATRAKCJE
___

Celem naszej podróży było przede wszystkim odwiedzenie naszej przyjaciółki, a przy okazji zwiedzanie. Nie skorzystałyśmy z żadnej płatnej atrakcji. Jedynym miejscem w którym byłyśmy i płaciło się za wstęp był klub z latynoską muzyką. Nie przepadam za imprezami, ale tam bawiłam się naprawdę świetnie ;) 
W ostatni dzień chciałyśmy zrobić rundkę na Diabelskim Młynie, ale ta rozrywka kosztowała 9 funtów. Może byśmy się skusiły, gdyby nie to, że nasz budżet był niewielki, a trzeba było jeszcze za coś kupić pamiątki. 
Z darmowych atrakcji polecam wstęp do muzeum, znajdującego się w Edynburgu. Może dla wielu osób muzeum kojarzy się z nudą, ale tam było naprawdę ciekawie. Zwiedzanie odbywało się na własną rękę. Co można było w nim zobaczyć? Prawie wszystko. Nie brakowało wystaw nawiązujących do różnych kultur, epok, wystaw ze zwierzętami, kosmosem, motoryzacją, a nawet modą (i majtek Calvin Klein).



__
W najbliższych postach pojawi się podsumowanie ciekawych miejsc, które można odwiedzić w Szkocji. 

PRIMARK
___

Często w postach z podróży spotykam się z zakupami w sklepie Primark. Przyjaciółka też czasami pisała mi, że zrobiła w nim zakupy. Bardzo ciekawił mnie fenomen tego sklepu i oczywiście chciałam go zobaczyć.

Pierwszym sklepem jaki odwiedziłam w centrum był QUIZ, a w nim masa przepięknych sukienek. Następnie weszłyśmy do sklepu New Look, w którym było cudownie. Miałam wrażenie, że wszystko mi się tam podoba i mogę wykupić połowę sklepu (oczywiście bym tego nie zrobiła, ale pomarzyć można). Jedna koszula £20, druga 30 i od razu odechciało mi się zakupów. W Primarku też było bardzo ładnie (oprócz ubrań można w nim kupić kosmetyki oraz ozdobne artykuły do domu), a ubrania i ceny zachęcały do kupna. Oczywiście z wiadomych przyczyn zakupy w nim zostawiłyśmy na ostatni dzień ;) 



Kupiłam tam maskę jednorożca z żelowym wkładem (£2), białą koszulkę (£3), długą sukienkę (£3), światełka LED (£2,50) oraz biżuterię dla kuzynek. 





Z tej bluzeczki jestem ogromnie zadowolona. Brakowało mi białej bluzki, o ciekawym, odrobinę eleganckim kroju. Gdyby nie metka z tyłu, to można byłoby ją nosić na dwa sposoby. Raz z paseczkami z przodu, a innym razem z tyłu. Oczywiście cena około 15 złotych też nie była wygórowana ;) 


Nie byłam przekonana do zakupu tej sukienki, ale moje przyjaciółki mnie przegłosowały. Co prawda chciałam sukienkę maxi, w dodatku w paski, ale nie jestem przekonana czy czuję się komfortowo w takim kroju. Zapewne bierze się to stąd, że sukienka jest bardzo dopasowana, a ja rzadko chodzę w takich rzeczach. Może wkrótce zobaczycie mnie w niej na moim Instagramie (adazet) ;) O! Właśnie teraz wpadłam na pomysł z czym ją zestawić. 


PAMIĄTKI
___

Nie jestem wielbicielem kupowania pamiątek, ale jakiś drobiazg zawsze miło jest ze sobą przywieźć. Kupiłam kilka widokówek, słodycze, których nie ma w Polsce, magnesy na lodówkę (obiecałam je mamie oraz cioci), a chłopakowi oprócz koszulki przywiozłam 7-gwiazdkową Smoczą Kulę, którą zobaczyłam w sklepie dla fanów anime.

Dobrze jest trochę pochodzić po sklepach z pamiątkami, gdyż w niektórych 5 widokówek można kupić za £1, a w innych za taką samą cenę dostanie się tylko 3. Podobnie jest z magnesami. W pewnym sklepie jeden magnes kosztował £4, a w innym za £5 dostało się aż 3 magnesy.





SŁODYCZE
___


Słodycze kupiłam głównie z myślą o sobie i swoich kuzynach. Zauważyłam, że wiele produktów spożywczych można było kupić za £1. Czekolada kosztowała £1, paczka żelek, paczka cukierków, pepsi 0,5 litrowe oraz pepsi 2 litrowe. 


Zdecydowanie do moich ulubieńców należała czekolada Galaxy z chrupkami. Mmm, aż żałuję, że nie mogę jej u nas dostać. Hula Hoops, to chipsy pakowane w małych paczuszkach. Za £1 można było dostać aż 6 takich paczuszek. Niebieska paczka ma smak octowy, zielona serowo-cebulowy, a czerwona (najlepsza) jest po prostu solona. Przyjaciółka wręczyła mi również paczkę fasolek o przeróżnych owocowych smakach. Nie zdążyłam ich uwiecznić na zdjęciu, gdyż fasolki zniknęły w ekspresowym tempie. 

***
Mam nadzieję, że tym wpisem choć trochę przybliżyłam Wam jak wyglądają zakupy w Szkocji i na co warto zwrócić uwagę, żeby nie przepłacić albo odrobinę zaoszczędzić. 

Instagram foto: @zgadywanka 


Rzeczy z tego wpisu możecie zobaczyć również na moim profilu @adazet. Zachęcam do obserwacji ♥


Jakie pamiątki z podróży najczęściej kupujesz?;) 





You Might Also Like

19 komentarze

  1. Piękne zdjęcia i wspaniałe zakupy! :) zazdroszczę magnesów - też zbieram :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia i wspaniałe zakupy! :) zazdroszczę magnesów - też zbieram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mamy prawie połowę lodówki w magnesach, bo ciągle ktoś z rodziny nam przywozi :D

      Usuń
  3. New Look jest też w Polsce.. a ceny takie hmm jak w Reserved. Więc jeśli Ci się podobało to ruszaj na podbój! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że jest w Polsce, ale jakoś nigdy nie zachwycałam się po wejściu do niego, ale jak będzie okazja to tam zajrzę ;)

      Usuń
  4. ja uwielbiam zamki i historię Szkocji, chciałabym ją kiedyś zwiedzić

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że Primarka nadal nie ma w Polsce :( Świetne rzeczy udało Ci się kupić! Te chokery <3
    MÓJ KANAŁ NA YT-KLIK
    NOWY POST-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  6. super, że udało Ci się odwiedzić Szkocję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ależ zazdroszczę takiego wyjazdu <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo spodobał mi się Twój wpis. :) Należę do osób, które muszą kupić jakąś pamiątkę. Kiedyś były to głównie figurki, a teraz przerzuciłam się na bardziej praktyczne rzeczy, jak biżuteria czy torba lniana. Podczas swojej drugiej wizyty w Krakowie kupiłam sobie taką torbę z rysunkami Smoka Wawelskiego i napisem Kraków Smoczek Wawelski. :D
    Biała bluzeczka na ramiączkach super się prezentuje. Widoki na pocztówkach są cudowne. Z chęcią wybrałabym się na zakupy do Primarku. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To maska jednorożca a ja myślałam, że to kot :D hehehehehe dopiero jak przeczytałam to zauważyłam złotego roga :) Magnesy świetne, tak po cichu przyznam się, że mam takie małe zboczenie, z każdej podróży przywożę magnes. No i czekam na resztę postów co tam przygotowałaś dla nas.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przeczytam wpis o miejscach w Szkocji, które warto odwiedzić ! Świetne rzeczy :)

    nouw.com/roksanaryszkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać, że miałaś udany wypad! :)

    Pozdrawiam
    FotoHart

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też zbieram magnesy, ale najśmieszniejsze jest to, że kilka pierwszych magnesów dostałam i dzięki temu zrodziło u mnie się ich zbieractwo. ☺ Piękne pamiątki przywiozłaś. ☺

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też w Holandii starałam się nie przeliczać euro na złotówki, ale i tak zawsze to robiłam :) Widzę, że fajne rzeczy przywiozłaś, maska jednorożca jest urocza :D Ja również postawiłam głównie na słodycze i jakieś drobne pamiątki. Choć kupiłam sadzonki na granatowe tulipany, czego jestem najbardziej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo praktyczne pamiątki :D osobiście jestem wielką fanką Reese's!

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)