190. Back to school.

sierpnia 25, 2017

A raczej back to blog! Po mojej chwilowej nieobecności witam się z Wami luźniejszym i ,,szybszym" postem, ale spokojnie, bo już wkrótce na blogu pojawią się konkretne treści i dużo, dużo, dużo zdjęć. Dzisiaj zajmiemy się powrotem do szkoły oraz moimi propozycjami dotyczącymi tego w co można się ubrać.


Słowem wstępu (drugiego już), to troszeczkę sobie tutaj pogadam, a raczej popiszę*. Niby tylko 10 dni bez laptopa i blogowania, a już mam takie zaległości, że ho ho! Naprawdę podziwiam osoby, które potrafią regularnie dodawać wpisy, trzymać porządek nad tym wszystkim i mieć czas na własne życie, ale spokojnie, ja też dojdę do momentu, że to wszystko ogarnę ;)


*kto chce czytać moje dziwne rozkminy, to zapraszam do poniższego tekstu. Wzrokowców odsyłam do obrazków znajdujących się pod tekstem

Przebywając w Szkocji przekonałam się, że blog stał się moim małym uzależnieniem. Co więcej poczułam, że tęsknię za nim i za Wami. Podróżując po Szkocji myślałam o tym jakie wpisy dodać, co Wam ciekawego napisać, co przekazać. Ile mogę opowiedzieć o sobie, o moim spojrzeniu na świat i na ludzi. Nie mogę napisać, że moje życie jest teraz łatwe i uporządkowane. Wręcz przeciwnie. Czuję, że przeżywam kryzys, ale chyba zawsze przeżywam kryzys w momencie, gdy coś się nagle zmieniało, gdy byłam wyrwana z życiowej rutyny i gdy musiałam dokonywać trudnych, życiowych wyborów. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zamiast być wsparciem dla siebie, to sama wbijam sobie nóż w plecy i dołuję przykrymi słowami. Szkocja miała być dla mnie miejscem wyłączenia się i wytchnienia. Oderwania od rzeczywistości, która mnie otacza. Z początku miałam wrażenie, że tak jest, ale dzień przed powrotem znowu się rozsypałam. 100 myśli na minutę, kombinowanie jak ukierunkować swoje życie i w którą stronę się zwrócić. Chwila płaczu, nerwów i pyk. Ok, pozbierałam się. Już wiem. Wiem na chwilę, ale wiem. Do domu wróciłam w nocy. Zrobiłam listę rzeczy, które mam do zrobienia i miałam je wszystkie zrobić. Obudziłam się z potwornym bólem głowy... Czyli dostałam odpowiedź - dzisiaj z tej listy nie zrobię prawie nic. Za to miałam jeszcze więcej czasu na leżenie i myślenie. Myślałam o tym, że NAJWIĘKSZYM OGRANICZENIEM JESTEŚMY MY SAMI. Pomimo tego, że cały dzień spędziłam w domu to zdarzyło się coś niesamowitego. Coś co w magiczny sposób podniosło moją samoocenę, pokazało, że nie jestem taka beznadziejna (jak to czasem sobie wmawiam), a nawet dało motywację do PRACY NAD SOBĄ i swoimi umiejętnościami. Co prawda "to coś" nie może się ziścić w najbliższym czasie, ale jeśli popracuję nad kilkoma rzeczami, to ma rację bytu. Tylko właśnie najważniejsze jest to, żeby się wreszcie obudzić i realizować swoje plany. Niestety wiele rzeczy zabiera mi zbyt wiele czasu, dlatego teraz najważniejszym aspektem będzie PRACA NAD DOBRĄ ORGANIZACJĄ I SYSTEMATYCZNOŚCIĄ.

Pogadałam, post zrobił się długi i chaotyczny, ale zapewne mało kto przeczytał go do końca. Jeśli jednak chcesz się podzielić swoim zdaniem na ten temat, to może napisz do mnie wiadomość e-mail. Komentarze to nie zawsze dobre miejsce na dzielenie się takimi rzeczami.


BACK TO SCHOOL
___
Nie oszukujmy się, ale powrót do szkoły to nie tylko książki i nauka, ale również okazja do odświeżenia swojej garderoby. Poniżej kilka propozycji, które szczególnie spodobały mi się na stronie Zaful.

 





PLECAK 


 

SPÓDNICA

Więcej ubrań i szkolnych propozycji znajdziecie oczywiście na stronie sklepu KLIK.



Instagram @adazet.https://www.instagram.com/adazet/ Zachęcam do obserwacji ;)


Jak przebiegają Wasze przygotowania do szkoły? A może szkołę macie już dawno za sobą? ;) 

                  

You Might Also Like

13 komentarze

  1. Ja zrobiłam już całe zakupy, jednak bardzo nie chcę wracać do szkoły! Pozdrawiam, masz super bloga <3 Obserwuje już jakiś czas ;)
    Natalia z bloga nati-jest-fit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już szkołę mam za sobą, ale przede mną ostatni rok studiów :) Bardzo fajne propozycje rzeczy :) Ja z zaful zamówiłam sobie kilka swetrów na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoła już za mną, ale w październiku zaczynam kolejny rok studiowania. Zeszyty już skompletowałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie czeka 1 klasa syna, a stresuję się jakbym sama miała wracać do szkoły :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja szkołę mam już za sobą, przede mną drugi rok studiów :D Wszędzie teraz widzę wpisy z serii 'back to school', a ja wyprawkę mam już zrobioną. Kupiłam jeden zeszyt... do politechniki :D Haha, ale muszę przyznać, że ostatnio trochę pożałowałam, że nie potrzebuję, aż tylu rzeczy na studiach, bo teraz te oferty produktów biurowych, zeszytów itp, są naprawdę urocze.
    Ahh, jeszcze niby miesiąc wolnego, ale jesień idzie, więc w szafę też trzeba będzie zainwestować :)
    Co do kryzysu, to kochana nie łam się! Też sama przechodzę ostatnio dość słaby okres w życiu i chociaż miało być tak pięknie, no to średnio jakoś jest... Mimo, że mam od groma wolnego czasu, ciężko mi go dobrze spożytkować przez co ciągle łapę doły, doskwiera i samotność itpitd. Zrobiłam sobie jednak listę rzeczy do zrealizowania, łącznie z listą kiedy i gdzie publikować wpisy i zdjęcia, żeby mieć lepszą organizację i trochę pomaga.
    Życzę Ci dużo uśmiechu i mało kryzysów! Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety juz nie chodze, tak niestety! Pochodziłabym jeszcze sobie.. :D
    ale rzeczy są super! :)
    pomagam i klikam :*

    ❤ sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety szkołę mam już za sobą. Nie wiedziałam, że to kiedykolwiek powiem, ale coraz bardziej za nią tęsknię ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niedawno byłam w Grecji i też nie mogłam przestać myśleć o blogu i moich innych pasjach. To prawda, że my sami siebie najczęściej jesteśmy dla siebie przeszkodą. Praca nad sobą i organizacją to jedne z moich priorytetów na ten rok szkolny. Prześliczne rzeczy wybrałaś <3
    malinowynotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Hah przeczytałam post do końca :) Też mam problemy z organizacją bloga i regularnością postów ale cały czas staram się z tym walczyć :) Ja zarówno szkołę jak i studia mam już za sobą i będę za tym czasem tęsknić :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dobrze że nie muszę jeszcze wracać do szkoły, na razie żyję wakacjami w Kalifornii <3 Świetnie że byłaś w Szkocji, śledziłam twoją relację na instagramie i bardzo mi się podobała. Ja też dość często myślę o blogu, jakie posty napisać i jakie zdjęcia wstawić, ale czasem brakuje mi czasu... Ale masz rację, największym ograniczeniem jesteśmy my sami! Nie można sobie wmawiać beznadziejności, poddawać się itp, trzeba iść do przodu i realizować swoje marzenia :D Czekam na więcej zdjęć z UK, zaraz napiszę do Ciebie i sobie porozmawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Uroczy plecak :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm... email. Jak dostanę się do lapa to napiszę! Tymczasem trzymaj się tam i nie rozsypuj co chwilę. 😚 Zbyt wiele dobrego Cię czeka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję :) Dobra duszyczka z Ciebie. Niestety zbyt często przyłapuję się na takich rozsypkach, aczkolwiek chwilowych, bo są dni w których mogę góry przenosić.

      Usuń

*Dziękuję za Twój komentarz!
*Gdy mam czas, to odwiedzam komentujące osoby.
*Jeśli prowadzisz bloga, to wierzę, że potrafisz napisać więcej niż dwa słowa ;)
*Obserwujesz? Poinformuj! Wtedy szybciej do Ciebie trafię :)